Maleństwo – Spacja
Maleństwo czyli Spacja – przeurocza kocia chudzinka z kropeczkami na opuszkach łapek
Pewnego sierpniowego dnia kolejne potrzebujące kociątko wtargnęło do naszego życia wyglądając jak koci kościotrup, lecz wciąż zachowując werwę i radość życia. Teraz kicia ma przytulne mieszkanko i opiekuje się Olegiem;-). Opowiem jej historię:
Zazwyczaj tego nie robię, ale tamtego dnia (25 sierpnia), nie wiedzieć czemu, spojrzałam przez okno na klatce schodowej na ogródki za blokiem. I dojrzałam małego kotka brykającego radośnie między roślinami. Słodki to był widok, ale jakiż ten kociak był chudziutki! Szkielecik obleczony czarną sierścią z białymi plamkami…
Szybko zniosłam mu jedzonko, ale nie był zainteresowany. Kolejne dni i nasze starania zaowocowały zainteresowaniem kota przynoszonym jedzeniem. Przez pewien czas kot czekał na nas pod krzakiem bzu tuż przy tylnym wyjściu z klatki, ale potem stołówka przeniosła się pod oddaloną trochę robinię. Mała (bo udało się któregoś dnia podejrzeć jej podogonie) znalazła sobie równie chudego (lecz starszego od niej) burego przyjaciela. Ten właśnie przyjaciel zaprowadził nas jednego wieczoru pod lipę, gdy mała długo nie przychodziła pod krzak. Zyskał dzięki temu nazwisko Johnson (“dziękujemy ci S.C.Johnsonn”). Odtąd oboje wyczekiwali naszych odwiedzin pod drzewem. Czas mijał a Maleństwo (z racji swojej drobności) zyskała kilku karmicieli, więc znów przeniosła się pod bez.
Mała nie dawała się głaskać, ale gdy pewnego dnia musiałam interweniować, bo osaczyły ją pod drzewem trzy małe dziewuszki i bała się zejść, okazało się, że ufa mi. Gdy odgoniłam głośne panienki mała zeszła z drzewa prosto do mnie…
Nie dawała się głaskać, ale nawet do tego nie dążyliśmy, bo baliśmy się ją wziąć na tymczas bez zapewnionego domu docelowego. Nie chcieliśmy tego chudego nieszczęścia zostawić na pastwę zimy, więc zaczęła się akcja poszukiwania domu. Po krótkim czasie ogłaszania się na blip.pl znalazł się chętny na opiekuna – Oleg. Mimo, że szukał małego kocurka udało nam się go namówić na kicię i zaczęła się akcja oswajania. Kilkukrotnie wyszłam do Maleństwa z zabawką – piórkami na patyku, by spróbować ją ośmielić. Szybko zaczęła się bawić i dzięki temu również szybko pozwoliła się dotykać (odrobinę.)
Pożyczyliśmy klatkę-pułapkę i 6 września bezproblemowo schwytaliśmy kotkę. Pani Asia z TOZ orzekła iż Maleństwo musi mieć przynajmniej 4 miesiące, jak nie więcej, ponieważ ma już zęby stałe! A chuda taka i nieduża jakby miała ze dwa miesiące zaledwie… Początkowo kicia była nieśmiała ale szybko przekonała się i do nas i do naszych kotów.
Oswajanie Maleństwa przebiegało szybko. Jadła grzecznie, załatwiała się porządnie i do kuwety, bawiła się. Postępy przychodziły szybko, tak, że już 9 września puściliśmy Maleństwo na mieszkanie. Koty standardowo podeszły z rezerwą. Oprócz Żaby, który niemal od pierwszych chwil wyglądał na zakochanego! Zaczepiał ją a ona trochę się bała a trochę kokietowała Żabę. Śmiesznie to wyglądało, zwłaszcza, że mała wyglądała jak dziecko wojny – takie wychudzone i poczochrane. Następnego dnia pisałam: “Mała #kot.a znów od rana bryka po domu i wszystkie inne koty irytuje;-) Tylko Żaba wciąż w nią wpatrzony jak w obrazek;-) Mała #kot.a bryka i zaczepia Żabę, ten uczy ją porządku a mała robi fikołki i przewrotki i syczy i zawodzi ;-)”. Szybko nauczyła się korzystać z drapaka a energia rozpierała ją bez przerwy. Gdy wszystkie koty spały Maleństwo urządzało galopady. Była kicią energiczną, wesołą, niezwykle towarzyską. Szybko zaczęła się pchać na kolana, uwielbiała głaskanie.
Już 13go września Maleństwo powędrowało do Olega. Było nam okropnie smutno. Wszak po dzikusach trafił nam się taki przyjazny kociak. Szkoda było nie zostawiać jej sobie, ale cóż, pięć kotów to o dwa za dużo…
Maleństwo wkrótce zyskało nowe imię – Spacja. Początkowo bała się, chowała, ale dość szybko oswoiła się z nową sytuacją, gdzie była jedynym kotem na włościach. Rosła wzwyż i wszerz i obsikiwała buty gościom.
12 III 2010
#Spacja na blipie:
07.11.2008*kpina: Zrozumienie, że nie gryzę zajęło #Spacja mniej niż 12 godzin, przy czym jakieś 6 obie spałyśmy :D Być może ten kot ms potencjał :)
12.11.2008*kpina: #Spacja zwariowała. Przebiega 2metry, zatrzymuje się, i przebiega te same dwa metry ale w odwrotnym kierunku :> Nigdy nie zrozumiem kotów :/
08.12.2008*oleg: #Spacja spala caly dzien. teraz fruwa mi obok głowy #kot i fragmenty mieszkania.
05.01.2009*oleg: #kot #Spacja nie widziala mnie 2tyg i teraz wariuje ale nie chce mnie opuscic nawet na moment :)
15.02.2009*oleg: #Spacja jest dzisiaj taka grzeczna, ze musiala w nagrode dostac jakiegos smakolyka :) Teraz nie chce na chwile odejsc i tylko sie lasi o wiecej :)
19.02.2009*oleg: #spacja tak poza tym od kiedy nie ma ^koci w domu nie moze sie do mnie naprzytulac, tuli sie i tuli, az zyc nie daje :)
08.03.2009*oleg: #spacja zjadla swoja pierwsza w zyciu golonke, chyba jej smakowała bo teraz na mnie śpi
11.03.2009*oleg: oho, #Spacja zaczyna wieczorne wariowanie. Sasiedzi juz sie ciesza, moje mieszkanie tez :D
25.05.2009*oleg: http://blip.pl/s/10243238
01.06.2009*oleg: #Spacja poluje. Biedna mucha.
22.07.2009*oleg: ze wqzg na #Spacja musze zabezpieczac i papier, i reczniki papierowe, bo jak wyjde z domu a ona cos takiego zobaczy…
23.09.2009*oleg: #spacja bawi sie pileczka antystresowa nod32. ta sama, ktora tak bardzo chciala moja ex #szefowa. widac kto ma u mnie wyzsze notowania ;d
12.02.2010*oleg: #Spacja jest zajebiście cudnym, uroczym i wdzięcznym #kot.em. Skutecznie zutylizowała mi legitymacje studencką.
EDYTOWAĆ< DODAĆ INFORMACJE Z ROZMÓW I ZDJĘCIA
http://blip.pl/s/10243238