KOCIARNIA


.
cats are like potato chips

NASZE KOTY:

(kliknij na obrazek by przejść do strony wybranego kota)

araska farba kernel


.

KOCIAKI TYMCZASOWE

.

Moja przygoda ze zwierzętami tak naprawdę trwa od niedawna. Nigdy, jako dziecko, nie miałam żadnego zwierzaka w domu. No, oprócz karalucha, os, much i paru inwazji mrówek faraonek, ale to się raczej nie liczy. Jedynie moja siostra przez kilka dni była szczęśliwą posiadaczką kilku gupików w słoiku. Ich życie było jednak dość krótkie. Na myśl przychodzi mi również wspomnienie paru ślimaków trzymanych w plastikowym pudełku wyłożonym sałatą, ale chyba mama zbyt szybko dowiedziała się o ich istnieniu, by coś z tego wyszło.

Powodem takiego stanu rzeczy byli moi rodzice. Mama nieprzepadająca za zwierzętami (choć w dzieciństwie na podwórku jej domu mieszkał pies) i ojciec, który twierdził, że zbyt często wyjeżdżamy a poza tym w mieszkaniu nie ma miejsca (nawet na chomika?). Poza tym oboje uważali, że my, dzieci, szybko zrzucimy na nich całą opiekę nad zwierzakiem.

Nie wiem jak moje rodzeństwo, ale ja bardzo cierpiałam z tego powodu. Często wyobrażałam sobie, wychodząc do sklepu czy na podwórko, że wychodzę z psem. Trzymałam wyimaginowaną smycz, chodziłam blisko trawników, przytrzymywałam dłużej drzwi, by piesek również zdążył wejść. Wieczorami wyobrażałam sobie, że mój pies/kot przychodzi do mnie i kładzie się na poduszce obok mojej głowy. Nie było to związane z jakimś etapem mojego życia. Te zachowania pojawiały się co jakiś czas. Na dodatek wszyscy moi znajomi mieli psy, koty i inne stworzenia. Również Adam. Kiedy go poznałam, w jego domu buszował mały, krępy i rozszczekany pies (zresztą, nadal buszuje) a w klatce siedział chomik (ten z kolei, po bardzo długim, jak na chomika życiu, zdechł jakiś czas temu). A ja nigdy nic.

W końcu, powoli, moje marzenia zaczęły się spełniać! Aktualnie mieszkamy razem z dwoma kotami. I nie jesteśmy wcale przekonani, że na modelu 2+2 poprzestaniemy;-)

Aktualnie to mieszkamy z pięcioma i to zdecydowanie jest wystarczająco za dużo ;).

Zapraszam na podstrony o naszych kotach. Znajdziecie tam ich historię i może trochę zdjęć.

-> Araska – 9 dni z najpiękniejszą kotką pod słońcem

-> Farba – kocia kruszyna arystokratyczna

-> Kernel – Kot Prawdziwy o charakterze psa

-> Żaba – nasz gaduła o trzech nogach

-> Matylda – urocza acz nieśmiała kot-dziewczynka Matyś

-> Rondel – Filip III Rondel – kot, który miał iść a został

Skomentuj

*

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Kategorie

Archiwum