<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>shenn &#187; Zamyślenia</title>
	<atom:link href="http://shenn.pl/blog/category/zamyslenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://shenn.pl/blog</link>
	<description>carpe diem</description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 22:00:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Łabędzie skrzydła</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/05/08/labedzie-skrzydla/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/05/08/labedzie-skrzydla/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 20:27:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1610</guid>
		<description><![CDATA[Rano przeglądałam ofertę Falcka w Szczecinie* i rzuciła mi się w oczy kategoria &#8222;psycholog&#8221;. Pomyślałam, że bez sensu, bo choć jeszcze jakiś czas temu nosiłam się z zamiarem, to jednak przecież już się dobrze czuję. Ale to nie tak. Różne dzisiejsze wydarzenia, słowa A. i moje własne podprysznicowe zamyślenia mówią co innego. Jest tak wiele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rano przeglądałam ofertę Falcka w Szczecinie* i rzuciła mi się w oczy kategoria &#8222;psycholog&#8221;. Pomyślałam, że bez sensu, bo choć jeszcze jakiś czas temu nosiłam się z zamiarem, to jednak przecież już się dobrze czuję. </p>
<p>Ale to nie tak. </p>
<p>Różne dzisiejsze wydarzenia, słowa A. i moje własne podprysznicowe zamyślenia mówią co innego. Jest tak wiele rzeczy, które muszę zrobić. Tak wiele rzeczy, które powinnam. I tak bardzo wiele tych, które chciałabym zrobić. Ale robię zaledwie promil i to tych, które powinnam, bo inaczej &#8222;świat się zawali&#8221;, albo akurat miałam nastrój. Resztę czasu marnuję. Nie nie, nawet nie marnuję. Ja mam poczucie, że go NIE MAM. Że poza pracą i paroma sprawami nie mam czasu na nic. A przecież to obiektywnie nie jest prawdą. Obiektywnie. Dzień mija za dniem, ja się starzeję i nic z tego nie mam. Tak źle było już od kiedy byłam bezrobotna (o ile nie wcześniej). Wtedy było o tyle gorzej, że miałam tego czasu full i robiłam NIC. Myślę, że to, co się działo rok temu, było blisko depresji, jeśli nie jej początkiem. Potem pojawiła się praca, jedna, druga i wreszcie umowa na cały etat. Och, jaka wspaniała wymówka &#8211; nowa praca, nowe obowiązki, nowe stresy. Potem nowe miejsce z większą ilością pracy i obowiązków. No przecież jestem taka zmęczona, taka zajęta, zestresowana. Ale halo, mamy już maj! Boże, kiedy to się stało? A ja ciągle nic. Jakieś małe przebłyski, szybko wypalające się ździebełka. I dalej nic nic nic&#8230; Chowam się za płaszczykiem pracy, zmęczenia, zajętości i marzeń o lepszym życiu. Marzeń marzeń. Czuję się wyzuta z życia, jak to porzucone ciało w lesie**, z którego schodzi naskórek, w którym rozwijają się larwy, które coraz mniej przypomina człowieka ale z pleców wciąż sterczą mu skrzydła łabędzia, którym może kiedyś było&#8230; </p>
<p>Przed czym ja uciekam? Przed czym się chowam?</p>
<p>A może to nie tak&#8230;</p>
<p>&#8212;<br />
* <em>co było efektem historii, która spowodowała moje poranne wkurzenie, łzy i zły nastrój na cały dzień, ale to może kiedy indziej&#8230;</em></p>
<p>** &#8222;Chemia śmierci&#8221; Simon Beckett</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/05/08/labedzie-skrzydla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z głębokości wołam</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/01/24/z-glebokosci-wolam/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/01/24/z-glebokosci-wolam/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 20:53:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1568</guid>
		<description><![CDATA[Na razie tak będzie. Szarości, pustka. Jak we mnie. I tylko nie wiem, co tam na górze robi &#8222;carpe diem&#8221;, skoro od dawna już nie aktualne, że życie przecieka przez palce. Niby życie do przodu, niby nowe sprawy, rzeczy, historie, a jednak coraz bardziej w tyle. Niby się chce coś robić, niby nowe pomysły, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na razie tak będzie. Szarości, pustka. Jak we mnie. I tylko nie wiem, co tam na górze robi &#8222;carpe diem&#8221;, skoro od dawna już nie aktualne, że życie przecieka przez palce. Niby życie do przodu, niby nowe sprawy, rzeczy, historie, a jednak coraz bardziej w tyle. Niby się chce coś robić, niby nowe pomysły, ale ta niemoc coraz większa i nie pozwala na nic. I tylko wieczorami dobija świadomość, że kolejny dzień za mną, dzień, z którego nic nie wynikło. Kolejne przegrane sprawy. Czasem usprawiedliwiam się, że przecież tyle pracy i nie ma na nic czasu, ale jak tylko czas będzie to&#8230; Ale teraz mam trochę czasu i nic się nie zmienia. Tak ogólnie mam wrażenie, że od dawna nic się nie dzieje. Że wszystko, co miało być, już było. Że teraz już tylko jakoś przeczekać, byle do jutra i do jutra i do jutra. Boję się marzyć, bo nie zasługuję na spełnienie. Boję się, że im bardziej się zaangażuję tym bardziej będzie bolało &#8222;nie&#8221;. Boję się podejmować decyzje, bo i tak będą złe, bo się nie znam i za tępa jestem, by się poznać. Więc nie umiem, więc pytam, więc się złoszczę. Lepiej przeczekać, nie szaleć, jakoś to będzie. Wiem wiem, że przecież to nie tak, tylko inaczej, że można, że trzeba, że należy to, siamto, owamto. Wiem, ale co z tego? To tylko puste słowa, teorie a życie gdzieś sobie poszło. Zresztą, nie wiem, po co to piszę, skoro i tak wszyscy będą wiedzieć lepiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/01/24/z-glebokosci-wolam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żyć pomimo przeciwności</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2011/11/22/zyc-pomimo-przeciwnosci/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2011/11/22/zyc-pomimo-przeciwnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 10:55:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kot(y)]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1532</guid>
		<description><![CDATA[i cieszyć się tym życiem. Brać przykład z kociaka ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>i cieszyć się tym życiem. Brać przykład z kociaka ;)</p>
<p><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/lNpeTCEPrRk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2011/11/22/zyc-pomimo-przeciwnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawiedzione nadzieje</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2011/10/28/zawiedzione-nadzieje/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2011/10/28/zawiedzione-nadzieje/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2011 18:01:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[ZHP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1523</guid>
		<description><![CDATA[Czarodziejka zasiadła przy swym sekretarzyku (tak tak, czarodziejki też mają sekretarzyki, zawalone papierami i tajemniczymi miksturami, futerkami wiewiórek i pękami ziół&#8230;), wzięła kota na kolana i zadumała się. Już wkrótce Święto Wolności &#8211; dzień, w którym reprezentanci plebsu mogą dokonać wyboru nowego Króla i jego świty. Dzień, w którym poprzedni Król i jego świta muszą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czarodziejka zasiadła przy swym sekretarzyku (tak tak, czarodziejki też mają sekretarzyki, zawalone papierami i tajemniczymi miksturami, futerkami wiewiórek i pękami ziół&#8230;), wzięła kota na kolana i zadumała się. Już wkrótce Święto Wolności &#8211; dzień, w którym reprezentanci plebsu mogą dokonać wyboru nowego Króla i jego świty. Dzień, w którym poprzedni Król i jego świta muszą zdać sprawozdanie ze swojej działalności. </p>
<p>Wybór Króla był prosty. Według Czarodziejki niewiele było osób zdolnych choć trochę zaszkodzić kandydaturze obecnego Króla. Czarodziejkę martwiła jej osoba. Czarodziejka nie sprawdziła się w swej roli. Zaniedbała swoje obowiązki. Nie wykazała się. W zasadzie niczym. Zawiodła pokładane w niej nadzieje. I to było najsmutniejsze&#8230; Wcale nie to, że będzie musiała zwrócić srebrną szarfę. Nawet nie to, że być może Lord Władzemord zada jej kilka trudnych pytań (choć tego bardzo się obawiała). A właśnie to, że tak naprawdę nie dorasta do pięt wyobrażeniu, które inni mają o niej. I zawodzi. Każdego&#8230;</p>
<p>Czarodziejka, ogarnięta smutkiem, westchnęła i zabrała się do przeglądania pergaminów dotyczących Święta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2011/10/28/zawiedzione-nadzieje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Be a kid again</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2011/06/06/be-a-kid-again/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2011/06/06/be-a-kid-again/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2011 17:03:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1437</guid>
		<description><![CDATA[Porządkuję dyski, znajduję różne głupoty. Wśród nich parę rad, by znów stać się dzieckiem. Najbardziej urzekające: - Walk barefoot in wet grass - Step carefully over sidewalk cracks - Kiss a frog, just in case - Have someone read you a story - Find some pretty stones and save them - Make cool screeching noises [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Porządkuję dyski, znajduję różne głupoty. Wśród nich parę rad, by znów stać się dzieckiem. Najbardziej urzekające:</p>
<p>- Walk barefoot in wet grass</p>
<p>- Step carefully over sidewalk cracks</p>
<p>- Kiss a frog, just in case</p>
<p>- Have someone read you a story</p>
<p>- Find some pretty stones and save them</p>
<p>- Make cool screeching noises every time you turn a corner</p>
<p>- Give yourself a gold star for everything you do today</p>
<p>Czas wprowadzić w życie, choć na chwilę. Może to nas uratuje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2011/06/06/be-a-kid-again/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miara sukcesu</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2010/10/09/miara-sukcesu/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2010/10/09/miara-sukcesu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Oct 2010 11:47:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[ZHP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1208</guid>
		<description><![CDATA[Co jest miarą dobrego instruktora? Czy dzieciaki chętne do pracy, mądre, zdobywające sprawności i stopnie? Czy liczna drużyna, z której wychodzą nowe drużyny? Czy autorytet i posłuch u podopiecznych? Czy dobre relacje z rodzicami dzieci? Czy wychowany następca a może kilku? Czy prawdziwe samowychowanie się dzieciaków w zastępach pod dyskretnym okiem wychowawcy? Czy dorastający ludzie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co jest miarą dobrego instruktora? Czy dzieciaki chętne do pracy, mądre, zdobywające sprawności i stopnie? Czy liczna drużyna, z której wychodzą nowe drużyny? Czy autorytet i posłuch u podopiecznych? Czy dobre relacje z rodzicami dzieci? Czy wychowany następca a może kilku? Czy prawdziwe samowychowanie się dzieciaków w zastępach pod dyskretnym okiem wychowawcy? Czy dorastający ludzie, na ktorych można polegać? Czy to, co widać, co buduje zethap? Czy dobre zmiany w charakterach tych dzieciaków? Czy ich sukcesy w prywatnym życiu? Czy dobro, które czynią, bo tak się nauczyły tutaj? Czy to, że zostają tutaj i dają to, czego się nauczyły, kolejnemu pokoleniu, czy może to, że idą sobie w świat wzbogacone i nie zostaje po nich nic prócz wspomnień? Czy dobra z nimi relacja, gdy już odejdą? &#8230;</p>
<p>Cokolwiek z wymienionych jest tą miarą, ja tego nie mam lub nie widzę. A jeśli żadne z powyższych, to co nią jest?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2010/10/09/miara-sukcesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcę przespać&#8230;</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2010/10/08/chce-przespac/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2010/10/08/chce-przespac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Oct 2010 20:06:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zamyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1206</guid>
		<description><![CDATA[Jak to jest, że będąc dzieckiem, czeka się z utęsknieniem na te wszystkie święta. Na Boże Narodzenie z prezentami pod choinką, na Wielkanoc z Zajączkiem, na urodziny i imieniny. Z niecierpliwością odlicza się dni aż w końcu kładzie się wieczorem do łóżka z wypiekami i przyśpieszonym biciem serca, bo to już jutro. Zaraz zbiegną się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak to jest, że będąc dzieckiem, czeka się z utęsknieniem na te wszystkie święta. Na Boże Narodzenie z prezentami pod choinką, na Wielkanoc z Zajączkiem, na urodziny i imieniny. Z niecierpliwością odlicza się dni aż w końcu kładzie się wieczorem do łóżka z wypiekami i przyśpieszonym biciem serca, bo to już jutro. Zaraz zbiegną się ciotki, wujkowie, dziadkowie i babcie, kuzynostwo i inni goście. Będzie mnóstwo dobrego jedzenia, ciastka, ciasto lub nawet tort. Emocje, emocje, emocje, które z biegiem lat znikają ustępując miejsca zdenerwowaniu, stresowi, nudzie czy nawet niechęci. Bo znów ktoś się z kimś pokłóci, bo znów ktoś będzie mieć pretensje, bo popłyną słowa z serca, ale takie, które jednak bolą. A potem popłyną łzy. </p>
<p>Jak to jest, że będąc dzieckiem czeka się z utęsknieniem na te wszystkie święta a po latach stają się przykrą koniecznością, którą czasem ma się ochotę ominąć, zapomnieć, wyrzucić z kalendarza. Dlaczego tak jest?</p>
<p>Dziecko to czysta karta. Nie odpowiada za swoje czyny, bo nie potrafi brać odpowiedzialności. Ma przed sobą wiele lat nauki, zdobywania doświadczenia i osiągania sukcesów. Ma potencjał, pokłada się w nim nadzieję. Wszystko jest przed nim, wszystko jest nowe. Potrafi cieszyć się z drobiazgów, czyjejś obecności, tortu, kolejnych lat na karku, pachnącej choinki. Jest takie wyjątkowe i świetlana jest przyszłość przed nim. A potem przybywa lat. I nic nie jest takie, jak zaplanowali to sobie rodzice i rodzina. Nadzieje nie spełnione, potencjał nie wykorzystany. Obrana droga w zupełnie inną stronę. I ciągłe potknięcia, tak niby normalne a tak niespodziewane dla bliskich, bo przecież to dziecko było tak wyjątkowe. </p>
<p>A może chodzi o to, że z biegiem lat stajemy się świadomi własnej wartości, która niekoniecznie jest taka, jaką sobie wymarzyliśmy?&#8230;</p>
<p>-</p>
<p>Chcę przespać pewien dzień&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2010/10/08/chce-przespac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

