Poezja

Własna i cudza

Z okazji Dnia Babci

Mama podłożyła mi dziś rano koło mojego kubka z herbatą wczorajszą kartkę z kalendarza. Niby nic ale po drugiej stronie przypomnienie, że dziś Dzień Babci i wiersz Tadeusza Różewicza:

Dytyramb na cześć Teściowej

Morze atramentu wypisali poeci
Opiewając miłość do dziewczęcia
Które jest czasem jak gęś
A czasem jak ciele majowe
Były spowijane jedwabiem słów
Żony własne i żony cudze
Lecz żaden rymopis nie wyśpiewał
Pochwały tej, która jest matką dziewczyny
Teściowej
To ona zrodziła naszą jutrzenkę
O synowie Apollina
Ona jej strzegła jak źrenicy oka
Ona piastuje owoce
Naszej miłości szalonej
Wstaje w nocy cierpliwa
Przewija, przewija, przewija

Zgaduję, że mam go przekazać memu przyszłemu małżonkowi? Niniejszym przekazuję;-)

Być drużynową, instruktorką, być wodzem

Dla wszystkich instruktorek i instruktorów, drużynowych i wszystkich, którzy będą instruktorami, wodzami …

Będziesz Instruktorką, czy chcesz?
Nie dziś może i nie jutro.
Ale gdy nadejdzie ta godzina, kiedy Twoje życie będzie proste jak łodyga trzciny i proste jak śpiew skowronka.

Instruktorka, drużynowa to nie ktoś, kto chce rozkazywać, kierować, imponować
ktoś, kto zabrania lub pozwala, który gani lub chwali, kto nagradza lub karze.

Instruktorka – to wódz, to coś innego, to coś więcej..
Wódz to jest ten, kto nie chcąc tego i nie wiedząc o tym, przyciąga innych do siebie.
Ta, koło której przychodzi się usiąść;
ta, której się słucha i za którą się idzie, ponieważ odkryło się, że w niej jest siła, której nic nie może zniszczyć;
że jej życie jest proste i proste jest jej działanie; każdego dnia takie samo;
proste jak spokojne spojrzenie, które zdaje się przechodzić z daleka i iść jeszcze dalej, aż do hgłębi sumień, aż po horyzont.

Instruktorka – wódz…
Jak dobrze byłoby mieć wodza wtedy, kiedy jest się zmęczonym.
Kogoś, kto by myślał za nas,
kto by decydował za nas i za kim by się tylko szło.
Ale wodzowie są bardzo rzadko.
- Ci przynajmniej, którym się siebie powierza.

Będziesz instruktorką, czy chcesz?
Nie dziś może i nie jutro…
Ale gdy nadejdzie ta godzina, że życie Twoje będzie proste jak łodyga trzciny i proste jak śpiew skowronka.

Być wodzem, to nie znaczy zmieniać innych, żeby z nich zrobić to, czym się jest samemu, narzucając im własne myśli i działanie, ścigając ich poleceniami przepisami.
Być wodzem, to znaczy żyć życiem bardzo czystym w otwartym domu.
Niech ci, którzy chcą przyjść, przyjdą i niech drzwi się nigdy nie zamykają ani okna, bo wódz żyje na oczach wszystkich, dla wszystkich, ze wszystkimi.
Wódz wymaga wiele od siebie, ale tylko od siebie.
Jest surowy dla siebie, łagodny dla innych.
Wódz wie dobrze, że nie jest łatwo coś zrobić i że wszystko wymaga wysiłku.
Wódz – to jest towarzysz, którego uznałaś za lepszego od siebie i przy którym czujesz się lepszą, niż byłaś.
Oto dlaczego go wybrałaś.
Oto dlaczego mówisz: „mój wódz, moja drużynowa”.

Będziesz instruktorką, chcesz tego, prawda?
Nie dziś może, ani nie jutro…
Ale kiedyś nadejdzie ta godzina, że życie Twoje będzie proste jak łodyga trzciny i proste jak śpiew skowronka.

Druga Księga Jaszczurki

Jesteś lub będziesz. Chcesz tego, prawda?

Kopnięta przez zaszczyt

Pełna wrażeń popełniłam w pewną zimową noc pewien wiersz. Któż by pomyślał, że kiedyś stanie się on wierszem szczepu „Twierdza” (Sz-n – Pogodno) czytanym podczas każdego nadania barw? I jeszcze teraz znalazł się na stronie szczepu

Czuję się tak… błogo? :-)

Czasem coś mi się udaje

Czasem coś mi się udaje
jak idę w słońcu przez park…

O czym marzą babunie
gdy siadają w fotelach bujanych?
By wnusi warkocze zaplatać
konfitur nasmażyć na zimę
a pod choinką bambosze
z dobrego serca, różowe
jak grzywa kucyka
co wciąż się tak mocno plącze
bo te poprzednie, te w kratę
wytarte, przetarte, schodzone
od spacerów od okna do okna
i pamięć przez nie wycieka…
A jakie było wnusiu pytanie?

Kto mi zaśpiewa… ?

(sł. A. Ziemianin, muz. K. Myszkowski)

Dom mój ostatnio
ledwo stał na nogach.
Stół nawet przechylał się,
kiedy jadłem obiad.

Podłoga grzbiet prężyła,
klepki aż trzeszczały.
Jakoś tak nie mogłem
złapać równowagi.

Przechylił się mrocznie
mój dom na chwilę,
i mieszkałem kątem
na równi pochyłej.

Dobrze, że wróciłaś.
Kwiaty w wazonie
znów oswojone
cicho piją wodę

Dobrze, że wróciłaś…

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Kategorie

Archiwum