Archive for the ‘Komputerowo’ Category


V 2005
szarańcza 2005

VII 2010
szarancza 2010

PS-będą koszulki. Spoza drużyny ktoś chętny? ;-)

Jak co roku nadszedł czas na zmianę szablonu. Jednak pośród gromadzonych przez cały rok szablonów żaden nie rzucił mnie na kolana od razu. Dumając nad tym zbiorem zajrzałam jeszcze do folderu z szablonami z 2008 roku i zamotałam się totalnie. Nie będzie to łatwe. Dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami tym problemem a przy okazji dowiedzieć się, jaki gust mają moi mili czytelnicy! Zapraszam do dalszej części notki, zapoznania się ze screenami szablonów (do każdego jest widok góry szablonu, środka z notką z cytatem i samego dołu ze zdjęciem) oraz typowania w komentarzach. Być może Wasza pomoc okaże się nieoceniona?

(więcej…)

Od kilku dni moją skrzynkę pocztową nawiedza nowy rodzaj spamu. Może nie powinnam się tym chwalić, żeby nie podpowiadać co mniej sprytnym nowych rozwiązań ale sama jestem pod wrażeniem i muszę się tym podzielić. Mam nadzieję, że ku przestrodze.

Maile nie mają tytułu ani treści, więc żaden filtr antyspamowy wychwytujący różne wariacje słów dotyczących seksu, powiększania klejnotów, pigułek antykoncepcyjnych, viagry i tym podobnych, nie zatrzymuje ich. Załącznikiem jest obrazek. Nieduży, bo zaledwie kilkanaście kilobajtów, nie zostanie zatrzymany przez filtr blokujący duże załączniki. O dziwo nie jest klikalny, czyli nie przenosi nas do żadnego podejrzanego linku. Jednak nie ma co płakać – na proponowaną stronę dostaniemy się wpisując w przeglądarkę podany na obrazku prosty i krótki adres. Kolejne zabezpieczenie ominięte. Na obrazku znajdują się napisy “viagra”, “cialis” i “enlarge your penis”, które teoretycznie powinny spowodować, że mail nie przejdzie przez filtry. Jednak on przechodzi. Proste programy OCR nie potrafią odczytać tych napisów, ponieważ wszystko “faluje”. Dodatkowo, dla zmylenia przeciwnika, w tle znajdują się różne linie, krzyżujące się ze sobą. Każdy, kto próbował za pomocą programu OCR zeskanować stronę z jakimś wykresem, lub ornamentem/ozdobnikiem wie, że większość programów zamienia to na ukośniki, pionowe linie, myślniki i ogólnie nie radzi sobie z rozpoznawaniem. Kolejna zapora ominięta.

nowy spam

Podziwiam pomysłowość spamerów ale jednocześnie boję się nawet pomyśleć, co będzie dalej…

Pierwsza część aferki z Krakvet.pl: “Czerwona kartka dla krakvet.pl

Uradowana wolą naprawy błędu przez sklep Krakvet 15go listopada złożyłam następne zamówienie. Dwie paczki po dwa kilo, zabawka i informacja z adresem dostawy oraz przypomnienie o trzech brakujących paczuszkach.

Dwa dni później (17go) zadzwoniła pani i oznajmiła, iż niestety nie mają już tych promocyjnych opakowań karmy (400 gram + 400 gram GRATIS) i czy może zaproponować coś w zamian za podobną kwotę czy może życzę sobie jakieś inne rozwiązanie. Słabo panią słyszałam (jadąc autobusem), więc odrzekłam, iż odpowiem drogą mailową. Pozostałą część drogi do domu rozmyślałam nad problemem i doszłam do wniosku, że nie powinno mnie obchodzić, że promocji już nie mają i powinnam dostać odpowiednią ilość karmy. Tak też im napisałam:

Witam,
W odpowiedzi na telefon od Państwa w sprawie 3 opakowań karmy Royal Canin 400gram+400gratis (2xIndoor i 1xFit):

Karmy te zamówione były u Państwa ze względu na promocję, która je obejmowała. Nie zostały dostarczone i zaproponowano dołączenie ich do następnego zamówienia. Przy następnym (obecnym) zamówieniu okazało się, że karmy te nie są już objęte promocją. Zapytali Państwo o moją decyzję i zaproponowali zamianę lub odesłanie pieniędzy. Skłonna byłam zgodzić się na zamianę na będącą również w promocji (w dniu składania zamówienia) RC Sensitive (400+400), jednak promocja się zakończyła i dziś ta karma nie jest już dostępna. Wydaje mi się jednak, że właściwe byłoby dołączenie po prostu odpowiedniej ilości tych karm (3x 400+400) bez zamieniania ich na inne. Zwrot pieniędzy mnie nie satysfakcjonuje, ponieważ, jak już wspomniałam, karmy zamówiono ze względu na promocję a ich brak w paczce był spowodowany Państwa pomyłką.

Proszę o szybkie ustosunkowanie się do sytuacji,
pozdrawiam
X.X.

Na odpowiedź oczekiwałam grube trzy dni a tymczasem koty wciągały kolejną paczkę Puriny zakupioną w lokalnym supersamie. Gorsze to jakościowo, więc kotów szkoda a i więcej jedzą, żeby się najeść, więc kasa leci… I doczekałam się w piątek, 20go:

Witam!

Szanowna Pani:

Najmocniej przepraszamy za zaistniale nieporozumienie, w poniedzialek bedziemy kontaktowali sie z Pania w celu wyjasnienia zaistnialej sytuacji.

Pozdrawiam!

Krzysztof Batko
Zespol Krakvet

W poniedziałek cała w nerwach czekałam na telefon, bo przecież ja się nie umiem kłócić o swoje a oni wyglądali na takich, co przy swoim twardo obstawać będą… I nie doczekałam się. Przyszła tylko informacja, iż paczka została wysłana. Pełna niepewności co znajdę w paczce czekałam aż przyjdzie. Przyszła we wtorek, ale znów GLS dostarczył ją nie na ten adres co trzeba… W paczce, prócz zamówienia, znalazły się 4 opakowania RC po 375 gram, co daje nam łącznie 1500 gram. Nijak to się ma do ilości, którą uzyskuje się z niedostarczonych 3 opakowań karmy 400 gram + 400 gram GRATIS a która wynosi 2400 gram…

Paczkę odebrałam w środę wieczorem. Czwartek spędziłam na denerwowaniu się, gdyż wywalił mi się system i dopiero wieczorem Adam go przeinstalował a potem wgrywaliśmy programy. Tak więc dopiero dziś chwyciłam słuchawkę i zadzwoniłam do Rzecznika Praw Konsumenta. Lekko znudzona życiem pani rzekła, iż należy mi się taka gramatura (!), jaką zamawiałam. Czyli Krakvet wisi mi jeszcze 900 gram karmy i nie odpuszczę. Wystosowałam do nich maila z informacją o stanowisku Rzecznika. Zapewne znów poczekam parę dni, bo będą się głowić jak by tu wyjść z tego bez szwanku. Ale wtedy to ja pójdę i złożę u Rzecznika wniosek.


Edytowano 13:08

Słowo-wytrych: “Rzecznik Praw Konsumenta” sprawiło, że odpowiedź na mojego maila pojawiła się w zaledwie pół godziny!

Szanowna Pani,

dziękuję za informację, najmocniej przepraszamy za powstałe utrudnienia jakie Pani napotkała z naszej strony, oczywiście zapewniam iż w żaden sposób nie jest to działanie celowe z naszej strony, jeżeli Pani sobie życzy dołączymy brajujące opakowania do kolejnego zamówienia, ewentualnie możemy Pani zwrócić nadpłaconą kwote przelewem na konto

Najmocniej jeszcze raz przepraszam za utrudnienia

Pozdrawiam
zespół Krakvet
Jarosław Lelek

Wróci A. to zrobimy naradę wojenną. Ale nie podoba mi się, że zmuszają mnie do składania kolejnych zamówień…

PS-Pisownia maili od Krakvetu oryginalna. Naprawdę nie mieści mi się w głowie, jak można do klienta pisać w taki niechlujny sposób…

E-zakupy dla zwierzaków zaczęliśmy w lutym 2008 roku od lokalnej firmy Nasze Potworki. Szczecińska, niedroga, z osobistą dostawą do domu już od 50 zł. Zadowoleni korzystaliśmy z jej usług nieco ponad rok. W tym czasie kwota darmowej przesyłki wzrosła do 100 zł, nieco zmniejszyła się oferta karm oraz wzrosły ceny. Jednocześnie zwiększyły się potrzeby naszych futerkowych, więc zaczęliśmy szukać alternatywy.

Trafiliśmy na dużo większy sklep*, chwalący się najmniejszymi cenami pośród e-sklepów zoologicznych, ponadto wspierający schroniska, oferujący darmowe porady lekarzy weterynarii na forum dyskusyjnym i wiele promocji na artykuły. Po prostu ideał. Sklep z siedzibą w Krakowie ma dobre opinie w internecie. Zaczęliśmy korzystać z Krakvetu szybciutko. Niestety równie szybciutko zaczęły się problemy. A to czegoś akurat nie było, a to dostawa się przeciągała (GLS też ma za skórą…). Było i tak, że 4 dni po złożeniu zamówienia dostałam maila z prośbą o telefon (mimo, że mój podany jest w formularzu zgłoszeniowym). Odebrałam go wieczorem, więc zadzwoniłam dopiero następnego dnia. Okazało się, że wszystko już jest ok. Przyszedł mail z info, że paczka została przekazana do wysyłki ale następnego dnia zadzwonili, iż czegoś tam nie ma i czy mają paczkę wysłać, czy zaczekam aż się pojawi… Pominę fakt, że przez tę zwłokę musieliśmy zakupić karmę w sklepie, bo poprzednia zdążyła się skończyć. Niemal za każdym razem były jakieś przeboje. Krakvet zarobił dwie a nawet trzy żółte kartki. Ostatnie zamówienie zadecydowało o czerwonej. Zamówienie złożyłam 16go października, pieniądze poszły 19go (w poniedziałek). 21go zadzwonił pan i oznajmił, że nie mają jednej karmy, zabawki i smakołyku. Ustaliliśmy, że za brakującą karmę dodadzą jeszcze tej, która jest i również była zamówiona, że z zabawki rezygnujemy a smakołyk wymienią na jakiś podobny o podobnej cenie. Paczka przyszła następnego dnia, jednak nie bez problemów. W formularzu jest adres moich rodziców natomiast w uwagach zawsze dodaję, gdzie ma być paczka dostarczona. W Potworkach dawałam adres wynajmowanego mieszkania, ponieważ można się było umówić na konkretną porę dnia. GLS natomiast twierdzi, że dostarcza jedynie w godzinach 8-16, kiedy to jesteśmy w pracy (pominę fakt, że kiedyś paczkę przywieźli po 20stej…), więc podaję adres do rodziców A., gdyż zawsze ktoś jest. Tym razem też podałam, lecz kurier dostał od Krakvetu jedynie adres na Słoneczne… Oczywiście nikogo nie zastał, zostawił u sąsiadów… Muszę dodawać, że w paczce nie było również smakołyku, pomimo umówienia się na zamianę na inny? W paczce przyszło również jedynie 6 opakowań karmy podczas, gdy w rozmowie z panem z firmy ustaliłam, że kolejne trzy zostaną dodane zamiast tej brakującej i na stronie internetowej w zamówieniu widnieje 9 opakowań. Mam nadzieję, że uda mi się wyjaśnić tę sprawę. Inaczej będziemy stratni o ponad 2 kg karmy lub o prawie 50 zł…

Po przebojach z tym zamówieniem Krakvet dostał czerwoną kartkę. Być może kiedyś zejdzie z ławki rezerwowych, lecz póki co rozglądamy się już za innym sklepem. Polecono nam Animalię. Zobaczymy. Najbardziej szkoda mi promocji na Royal Canin…


* dla porównania – numeracja pierwszego i ostatniego zamówienia w Naszych Potworkach (nieco ponad rok różnicy) wzrosła o niecały tysiąc podczas gdy w Krakvecie w przeciągu miesiąca jest to wzrost o ponad 10 tysięcy! Przy takiej ilości można się pomylić. Ale tak nie powinno być!

====
edycja 25/10/09 18:34
Krakvet odpisał wczoraj:

Witam!

Bardzo przepraszamy za zaistniala sytuacje.
Postaramy sie uniknac takich bledow w przyszlosci.
Proponuje dolozyc brakujace produkty do kolejnego zamowienia (rozliczyc ich rownowartosc),ewentualnie dokonamy zwrotu rownowartosci przelewem bankowym.

Blad w adresie dostawy to wina firmy kurierskiej GLS.

Oczekuje na informacje czy takie rozwiazanie Pania satysfakcjonuje?

Liczymy na dalsza udana i bezproblemowa wspolprace.

Pozdrawiam

Krzysztof Batko
Zespol Krakvet

Pomijam brak polskich znaków diakrytycznych… Promocje na RC są tak korzystne, że aż szkoda z nich rezygnować. Zrobimy jeszcze jedno zamówienie z tymi pominiętymi a potem się zastanowimy…

Witaj przybyszu...

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.



    shenn
    .
    It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
    .
    But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

    .
    Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
    .
    shenn
    .

    button stats bikestats.pl

    Kalendarz

    Wrzesień 2010
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930