<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>shenn &#187; Humor</title>
	<atom:link href="http://shenn.pl/blog/category/humor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://shenn.pl/blog</link>
	<description>carpe diem</description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 22:00:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Patelnia Cat Approved</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/03/31/patelnia-cat-approved/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/03/31/patelnia-cat-approved/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Mar 2012 17:13:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Kot(y)]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1600</guid>
		<description><![CDATA[Przypadkiem dowiedziałam się, że muszę wymienić punkty z karty aptecznej. Teraz albo nigdy. Starczyło na patelnię. The cat approved the choice:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypadkiem dowiedziałam się, że muszę wymienić punkty z karty aptecznej. Teraz albo nigdy. Starczyło na patelnię. The cat approved the choice:</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://shenn.pl/obrazy/patelnia.jpg" alt="patelnia cat approved" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/03/31/patelnia-cat-approved/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cóż za zaszczyt!</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/02/15/coz-za-zaszczyt/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/02/15/coz-za-zaszczyt/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 20:01:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Humor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1576</guid>
		<description><![CDATA[Oł maj gad! Zobaczcie któż to zaprosił mnię dziś do znajomych na en-ka! Słaniam się z zaszczytu, przedszczytu, podszczytu a nawet i z nadszczytu. Łaaaaał!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oł maj gad! Zobaczcie któż to zaprosił mnię dziś do znajomych na en-ka! Słaniam się z zaszczytu, przedszczytu, podszczytu a nawet i z nadszczytu. Łaaaaał!<br />
<a href="http://shenn.pl/obrazy/kroljulian.PNG"><img src="http://shenn.pl/obrazy/kroljuliansmall.png" alt="zaproszenie na nk" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/02/15/coz-za-zaszczyt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koty przeciwko ACTA</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/01/29/koty-przeciwko-acta/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/01/29/koty-przeciwko-acta/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 09:27:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Kot(y)]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1572</guid>
		<description><![CDATA[Przedwczoraj posadziłam koty w rządku przed laptopem i puściłam im to nagranie: A następnie dałam papier i kredki i poprosiłam o wyrażenie swojego zdania na temat ACTA. Oto wyniki: Pierwszy do dzieła przystąpił Żaba, mimo, że był bardzo zajęty cerowaniem firanki. Żaba rzekł jeszcze, że jest totalnie przeciw i gdyby nie brak nogi to chętnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedwczoraj posadziłam koty w rządku przed laptopem i puściłam im to nagranie:</p>
<p><iframe class="aligncenter" width="450" height="259" src="http://www.youtube.com/embed/Ep9ijl6Z934" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>A następnie dałam papier i kredki i poprosiłam o wyrażenie swojego zdania na temat ACTA. Oto wyniki:</p>
<p>Pierwszy do dzieła przystąpił Żaba, mimo, że był bardzo zajęty cerowaniem firanki. Żaba rzekł jeszcze, że jest totalnie przeciw i gdyby nie brak nogi to chętnie wziąłby udział w demonstracji. Strasznie żal mu było NyanCata, który podobno się popłakał wtedy. &#8222;Przecież to taki fajny chłopak&#8221; skomentował.<br />
<img class="aligncenter" src="http://shenn.pl/obrazy/acta1.JPG" alt="Żaba wobec ACTA" /></p>
<p>Następnie poprosiłam Kernela. Ten bazgrał coś zapamiętale zasłaniając kartkę przede mną a następnie fochnął się, usiadł na kartce i powiedział, że chce nową albo nie będzie publikował.<br />
<img class="aligncenter" src="http://shenn.pl/obrazy/acta2.JPG" alt="Kernel wobec ACTA1" /><br />
Długo tłumaczyłam mu, że przecież tu nie chodzi o staranność wykonania lecz o przesłanie i w końcu, zrzuciwszy kartki na podłogę, odsłonił swoje dzieło. Jeszcze długo kręcił się i marudził, ale udało mi się sfotografować kartkę, gdy przez chwilę popatrzył na mnie. Nie powiem, aby było to specjalnie ambitne, jednak Kernel był bardzo wzburzony po obejrzeniu filmu i nie mógł się skupić, by wymyślić coś bardziej konkretnego:<br />
<img class="aligncenter" src="http://shenn.pl/obrazy/acta3.JPG" alt="Kernel wobec acta2" /></p>
<p>Matylda poprosiła o chwilę spokoju, zabunkrowała się w kuchni pod krzesłem i rysowała i rysowała i rysowała. Dzieło jeszcze (podobno) nie było skończone, ale mi się trochę spieszyło, także uwieczniłam Matysia podczas procesu twórczego:<br />
<img class="aligncenter" src="http://shenn.pl/obrazy/acta4.JPG" alt="Matylda wobec acta" /></p>
<p>Farba zaś szybko napisała, bo przecież nie będzie się zajmować pierdołami, a w ogóle to ją obudziłam i teraz nie będzie mogła zasnąć, a przy okazji kiedy jest obiad, po co ten flash i w ogóle mogłabyś już sobie pójść?<br />
<img class="aligncenter" src="http://shenn.pl/obrazy/acta5.JPG" alt="Farba wobec acta" /></p>
<p>Rondel zapytany, co myśli o ACTA, zaczął krzyczeć &#8222;dupa dupa dupa&#8230;&#8221; i w podskokach obiegł całe mieszkanie. Cóż, młodość nie usiedzi w miejscu&#8230; </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/01/29/koty-przeciwko-acta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Syndrom</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/01/07/syndrom/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/01/07/syndrom/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 21:12:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1559</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu, idziemy z A. przez Kaskadę (dla niepoinformowanych &#8211; pracowałam w Kaskadzie ponad miesiąc, brałam udział w zatowarowaniu i otwarciu sklepu, poznałam kilkoro świetnych ludzi itp.). I tak idziemy sobie w stronę Empika a ja się ekscytuję. Jak tu fajnie (dawno nie byłam),jak miło, jak mi tęskno i w ogóle. Po czym sama [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu, idziemy z A. przez Kaskadę (dla niepoinformowanych &#8211; pracowałam w Kaskadzie ponad miesiąc, brałam udział w zatowarowaniu i otwarciu sklepu, poznałam kilkoro świetnych ludzi itp.). I tak idziemy sobie w stronę Empika a ja się ekscytuję. Jak tu fajnie (dawno nie byłam),jak miło, jak mi tęskno i w ogóle. Po czym sama się sobie na głos dziwię, bo przecież nie cierpię centrów handlowych. Rzucam do A. &#8222;ciekawe, czemu tak?&#8221; na co A. ze stoickim spokojem &#8222;syndrom sztokholmski&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/01/07/syndrom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miasto niemieckie Hamburg</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2012/01/06/miasto-niemieckie-hamburg/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2012/01/06/miasto-niemieckie-hamburg/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 15:08:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1542</guid>
		<description><![CDATA[Z cyklu #wstydliwewyznania, a nawet bardzo wstydliwe&#8230; Przez lata byłam przekonana, że miasto niemieckie Hamburg, w którym A. ma rodzinę, położone jest raczej bliżej południowej granicy Niemiec. Piękny to był karpik, którego strzeliłam zobaczywszy parę dni temu tę mapę: (mapa z wikipedii) Kurtyna &#8212; ps-w tej sytuacji to nawet jestem skłonna zgodzić się na odwiedziny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z cyklu #wstydliwewyznania, a nawet bardzo wstydliwe&#8230;</p>
<p>Przez lata byłam przekonana, że miasto niemieckie Hamburg, w którym A. ma rodzinę, położone jest raczej bliżej południowej granicy Niemiec. </p>
<p>Piękny to był karpik, którego strzeliłam zobaczywszy parę dni temu tę mapę:</p>
<p><img src="http://shenn.pl/obrazy/hamburg.PNG" alt="hamburg" /><br />
<em>(mapa z wikipedii)</em></p>
<p>Kurtyna</p>
<p>&#8212;</p>
<p>ps-w tej sytuacji to nawet jestem skłonna zgodzić się na odwiedziny w Hamburgu. Jakoś tak nieswojo czułam się z myślą zapuszczania się głęboko w kraj niemiecki *&#8230; </p>
<p>* ach te harcersko-patriotyczne uprzedzenia&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2012/01/06/miasto-niemieckie-hamburg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kot+skaner=fun fun fun</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2011/08/29/kotskanerfun-fun-fun/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2011/08/29/kotskanerfun-fun-fun/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 09:57:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Kot(y)]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1487</guid>
		<description><![CDATA[Masz kota? Masz skaner? To już wiesz, co masz robić! :] Jakiś czas temu trafiłam w sieci na zdjęcie zeskanowanego kota. Jedno, pojedyncze, gdzieś w zupełnie jakimś dziwnym miejscu. Uśmiałam się szczerze i wytrzymałam parę dni, aż w końcu pękłam i wyjęłam skaner. Trochę na siłę używając łagodnej perswazji, trochę czekając na własną inwencję, namówiłam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Masz kota? Masz skaner? To już wiesz, co masz robić! :]</p>
<p>Jakiś czas temu trafiłam w sieci na zdjęcie zeskanowanego kota. Jedno, pojedyncze, gdzieś w zupełnie jakimś dziwnym miejscu. Uśmiałam się szczerze i wytrzymałam parę dni, aż w końcu pękłam i wyjęłam skaner. Trochę <del datetime="2011-08-29T09:22:50+00:00">na siłę</del> używając łagodnej perswazji, trochę czekając na własną inwencję, namówiłam koty do wejścia na skaner. I zeskanowałam. Oto efekty: </p>
<p>1. Pierwszy tester idei &#8211; Kernel. Bronił się, stąd tylko końcówki trzech łapek.<br />
<img src="http://shenn.pl/obrazy/aaa.jpg" alt="Kernel" /><br />
<span id="more-1487"></span></p>
<p>2. Przyjmujący wszystko ze stoickim spokojem Żaba. Niemniej po jednym skanie opuścił pomieszczenie.<br />
<img src="http://shenn.pl/obrazy/aab.jpg" alt="Żaba" /></p>
<p>3. Rondel po początkowych wątpliwościach (zakłócenia) usiadł i grzecznie posiedział do końca.<br />
<img src="http://shenn.pl/obrazy/aac.jpg" alt="Rondel" /></p>
<p>4. Matyś i jej urocza prawa tylna łapka oraz brzuchol z przerzedzonym (wylizywanym notorycznie) futrem. Po pierwszych dwóch skanach podtrzymywanych, zaległa i zupełnie nie przejmowała się tym, że pod nią przesuwa się jakieś światełko. Przedstawiam część fotek z jej portfolio ;)<br />
<img src="http://shenn.pl/obrazy/aad.jpg" alt="Matylda" /></p>
<p><img src="http://shenn.pl/obrazy/aae.jpg" alt="Matylda" /></p>
<p><img src="http://shenn.pl/obrazy/aah.jpg" alt="Matylda" /></p>
<p>Farby nie udało się namówić na tę zabawę&#8230;</p>
<p>Jeszcze tego samego wieczoru przypadkiem trafiłam na stronę, której treścią główną i jedyną są ZESKANOWANE KOTY! Jestem w szoku ;) Zajrzyjcie sami: <a href="http://thecatscan.tumblr.com/">the cat scan</a></p>
<p>&#8212;-<br />
Edycja 25 X 2011<br />
<a href="http://thecatscan.tumblr.com/post/11673881849/this-is-zaba-zaba-in-polish-means-frog-in">Żaba stał się celebrytą! ;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2011/08/29/kotskanerfun-fun-fun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nauka latania, czyli jak nauczyłam się jeździć na rowerze</title>
		<link>http://shenn.pl/blog/2011/06/25/nauka-latania-czyli-jak-nauczylam-sie-jezdzic-na-rowerze/</link>
		<comments>http://shenn.pl/blog/2011/06/25/nauka-latania-czyli-jak-nauczylam-sie-jezdzic-na-rowerze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Jun 2011 10:05:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>shenn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humor]]></category>
		<category><![CDATA[Rower]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://shenn.pl/blog/?p=1463</guid>
		<description><![CDATA[[tekst popełniony "w try miga" niedawno na pewien konkurs] &#8222;Nauka latania, czyli jak nauczyłam się jeździć na rowerze&#8221; Czas: początek podstawówki, pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych Miejsce: sypialnia mojego miasta, blokowisko z zadziwiająco dużą ilością przestrzeni, liczne chodniki i drogi wewnętrzne, wciąż jeszcze z niewielką ilością samochodów Osoby dramatu: ja &#8211; chuda, nieśmiała dziewczynka, o blond [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[<em>tekst popełniony "w try miga" niedawno na pewien konkurs</em>]</p>
<p>&#8222;Nauka latania, czyli jak nauczyłam się jeździć na rowerze&#8221;</p>
<p>Czas:<br />
początek podstawówki, pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych</p>
<p>Miejsce:<br />
sypialnia mojego miasta, blokowisko z zadziwiająco dużą ilością przestrzeni, liczne chodniki i drogi wewnętrzne, wciąż jeszcze z niewielką ilością samochodów</p>
<p>Osoby dramatu:<br />
ja &#8211; chuda, nieśmiała dziewczynka, o blond włosach zaczesanych do tyłu i niesprecyzowanych planach na życie<br />
mój Tato &#8211; poważny pan dyrektor, z Dużym Brzuszkiem, Małą Cierpliwością oraz Ogromnymi Oczekiwaniami Wobec Swojego Najstarszego Dziecka<br />
Rower &#8211; stary, czerwony składak, wyciągnięty chyba z garażu Dziadka, zdecydowanie nie dziecinny<br />
Kij &#8211; Kluczowy Bohater, bez niego nic nie byłoby tak jak było</p>
<p>Przebieg:</p>
<p>1.Kółka są dla mięczaków<br />
Pewnego słonecznego dnia Tato rzekł &#8211; Oto Rower. Dziś nauczę cię jeździć. &#8211; Postawiona przed faktem zgodziłam się ochoczo i nie przeczuwając konsekwencji swojej zgody ruszyłam dziarsko za Tatą niosącym Rower i Kij. Tato wychodził z założenia, że boczne kółka są dla mięczaków. To znaczy mięczakami byli tatusiowie, którzy nie potrafiąc nauczyć dzieci swych utrzymywania równowagi, wymigiwali się kółeczkami. Zresztą może chodziło o trudność w sfabrykowaniu kółeczek i przytwierdzeniu ich? Nie nie, na pewno chodziło o mięczaków.</p>
<p>2.Dosiąść żyrafy<br />
W każdym razie znaleźliśmy się na słonecznym podwórku. Ja, Tata, Rower i Kij. Wszystko nam sprzyjało. Kij został zatknięty w odpowiednim miejscu, siodełko dopasowane. W tym momencie pojawił się Problem nr 1. Otóż Tato mój hołdował zasadzie mówiącej iż pedałów należy dotykać zaledwie palcami przy wyprostowanych nogach. Proces wsiadania na taką żyrafę był trudny i długotrwały.</p>
<p>3.Nauka latania<br />
Gdy w końcu dosiadłam żyrafy rozpoczęła się zabawa. Rower wierzgał pode mną niczym rumak, wiatr krzyżował szyki i przekręcał kierownicę, Kij sprawiał wrażenie, że wcale mu się ta zabawa nie podoba a ja nie wiedziałam czy mam otworzyć oczy i patrzeć, co się dzieje, czy może jednak zamknąć i starać się pedałować. Zaś Tato mój, poważny pan dyrektor, odziany w T-shirt opinający jego Brzuszysko, pędził za nami tracąc cierpliwość w zastraszającym tempie. Miałam dziwne wrażenie, że z tego pędu zaraz uniesie się ponad ziemię i pofrunie gdzieś między chmury a echo przyniesie jego słowa &#8222;trzymaj równowagę! pedałuj! kierownica, prostuj kierownicę! nie zamykaj oczu! prosto, nie skręcaj!&#8221;.</p>
<p>4.Wiatr we włosach<br />
Tato nie odleciał jednak &#8211; brzuch trzymał go mocno na ziemi. Nie pamiętam, jak długo to trwało &#8211; parę godzin, czy parę dni. Pamiętam, że w pewnej chwili Kij wyrwał się Tacie z ręki a Rower poniósł mnie w dal. I to była jedna z najpiękniejszych chwil mojego życia :).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://shenn.pl/blog/2011/06/25/nauka-latania-czyli-jak-nauczylam-sie-jezdzic-na-rowerze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

