Nikon? Canon? A może… Sony?
Najwyższy to już czas dokonać decyzji i zakupu. Inaczej te pieniążki na tym koncie to zgniją lub wyparują. Różnie bywa.
Nad tą kwestią zastanawiałam się zaraz po powrocie. Wtedy rozważałam zakup Nikona D50 lub Canona EOS 350D. Później jakoś sprawa rozpłynęła się. Od parunastu dni znów się nad tym głęboko zastanawiam. Ale tym razem zmieniły się nieco obiekty rozważań. Canon wprowadził nowy aparat EOS 400D, Nikon D50 stracił miejsce dla swoich „braci” D70 i D80. Na rynku pojawiła się również ciekawa opcja – Sony Alpha100 (mix elektroniki Sony i wszystkich dobrych technologii Konica Minolta). No i teraz mam ciężki orzech do zgryzienia…
Więcej wiadomości wkrótce.
Ostatnie komentarze