Wojna
Zaniedbałam bloga. Zaniedbałam mnóstwo różnych spraw. I nie wiem, czy to rozprzężenie wakacyjne, czy ogólna niechęć do świata, którą podsycały te wszystkie porażki. W każdym razie jest coraz gorzej. Ze mną, z moim nastawieniem do życia, z tym wszystkim co się dzieje albo nie dzieje a mogłoby. I wiem, że wystarczyłoby po prostu wziąć się za siebie, ogarnąć i ruszyć rzyć. W teorii to takie proste. W praktyce łatwiej jest usiąść i pograć, usiąść i powałęsać się po sieci, poczytać książkę, długo spać, odkładać rzeczy na później… To już nawet nie prokrastynacja, to lenistwo. Ogromna Niechcemisia przyszła i usiadła mi na klacie nie pozwalając mi swobodnie oddychać…
Ale wypowiadam jej wojnę. Bo nie chcę już dłużej marnować swojego życia. Mam już tyle lat, że to po prostu przerażające. A nie mam nic. Tylko marzenia, o których powoli już zapominam… Ale nie zaczynam „kampanią wrześniową” (choć wrzesień tuż tuż). Nie stać mnie na pospolite ruszenie. To będzie wojna podjazdowa, partyzancka. Aż nabiorę siły, by otwarcie zawalczyć. Wiem, po prostu wiem, że takie zrywy w moim przypadku nie mają szans powodzenia. Ale będzie dobrze. Bo chcę, żeby było. Trzymajcie kciuki. Jeśli chcecie.
Nowy Rok – nowy szablon
Tradycyjnie witam Was w Nowym Roku nowym szablonem. Wybrany w krótkim plebiscycie, wygrał 4:2 z motywem kwiatowym. Dziękuję głosującym ;).
Oczywiście czeka mnie trochę pracy z tłumaczeniem i dostosowywaniem (oraz naprawianiem, bo jak widać – rozjeżdża się coś w widgecie stron…), więc proszę o cierpliwość. Wszelkie uwagi mile widziane :-)
Zmieniłam szablon na cieplejszy. Monotonia nie jest zła, ale tamta zieleń była męcząca, agresywna. Na dłuższą metę ciężka w odbiorze. Teraz chyba będzie lepiej. Oczywiście w razie błędów proszę o komentarze.
Piękny kotek na Dzień Kota!
Już niedługo Światowy Dzień Kota!*
Pomysł na święto dedykowane naszym futrzanym przyjaciołom powstał we Włoszech. W Polsce pojawił się w 2006 roku za sprawą Wojciecha Alberta Kurkowskiego (m.in. redaktora miesięcznika „Kot” i sędziego felinologicznego). Tego dnia przyznawany jest tytuł „Kociarza Roku” (wg czytelników „Kota”). Ma miejsce również wiele innych lokalnych imprez.
Z tej okazji na blogu „Srebrny Kot” utalentowana blogerka (sprawdźcie sami!) zaproponowała zabawę. Można wygrać ten oto przepiękny wisiorek o nazwie „qlkacat”:

Tu parę słów o jego powstaniu. Trzymajcie kciuki za mnie lub bierzcie również udział w zabawie! ;)
—
* chciałam to otagować, za dużo blipa…
Nowy szablon
W wielkich bólach wybrałam nowy szablon. Adam się wścieka, że brzydki jest… Wielu z Was również będzie zawiedzionych. Ale mi się podoba. Może dlatego, że ostatnio czuję się taka szarobura i nijaka? W każdym razie niech już ten będzie.
Dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali na szablony w notce szablonowej. Byłam już bliska wyboru tego szablonu, który zyskał najwięcej głosów (8/10) czyli drewnianego „Hanging”. Niestety im dłużej na niego patrzyłam, tym bardziej wydawał mi się taki jakiś nijaki, bez „tego czegoś”. Wybaczcie ;-). Po kolei eliminowałam szablony, które były zbyt wąskie, zbyt kolorowe, zbyt nudne. A nie było łatwo. Numer drugi poleciał za zdjęcie przypominające pożar lasu. Fe. Na placu boju pozostały 1.Color3 (we wszystkich wersjach, których nie zaprezentowałam), 7.Hanging (któremu dłuuugo się przyglądałam mając na uwadze jego popularność), 8.Just grey (czyli ten), 11.Purple prose i 12.The Wind Cries Mary. Jedenastka poleciała za to, że pomimo swojej śliczności szybko by się znudziła. Dwunastka jest urocza ale ktoś musiał odpaść. O siódemce już pisałam. Jedyneczka jest naprawdę dobrym szablonem, z kilkoma tłami do wyboru. Ale kiedyś ktoś mi napisał, że czarne szablony są takie nudne i trudne w odbiorze… I zostało szare zboże. Może z tego zboża będzie chleb a szarość zamieni się w tęczę?
Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy starali się mi pomóc. Dzięki tej akcji przekroczyłam też 1000 komentarzy! Mamy więc zwycięzcę, ale o tym później :-).
PS-zapraszam do crashtestów. Piszcie co nie działa, gdzie nie ma spolszczenia, co mam poprawić.

Ostatnie komentarze