Muzyczne zapętlenie pozytywne
Jeszcze z ostatnich dni muzycznych zachwytów (czyli zapętlenie aż do znudzenia):
Nowy* Nickelback. Raczej mało nickelbackowy, ale bardzo melodyjny i gitarki i połoniny jakieś rozległe przepiękne (chcę w góry!!! NAOW!!!). I fryzurka Chada Kroegera jakaś taka lepsiejsza, niż ta, którą pamiętam ;)
Nówka* Coldplay. Bardzo coldplayowa, jak lubię. Mnią mnią. I te słoniki ^_^” tańczące, jeżdżące na jednokołowcu, koncertujące, mnią mnią ;) (wygrał też komentarz pytający, czemu śpiewają o zmarłej papudze [and a parrot, parrot, parrot dies])
—
*Nowy i nówka – jak dla mnie, ja to zawsze jakaś opóźniona byłam ;-)
kurczę! ty to masz talent! tak napisałaś, że włączyłam od razu, rzadko mi się to zdarza :D najczęściej zostawiam na później ;)
czego to ludzie nie usłyszą, [para para paradajs] będę to śpiewać cały dzień ;)