www.1939.com.pl – Marcin Ciszewski (23)

Ktoś bliski opowiedział Ci o przepięknym stoku, miękkim śniegu, uroczych widokach, niesamowitych przepaściach, zakrętach i skałkach i ciepłym wietrze we włosach. Z pewnym wahaniem zdecydowałaś, że też spróbujesz, choć przecież on jeździ na desce a Ty wolisz narty.

Przygotowałaś ekwipunek i wsiadłaś do kolejki. Powolna podróż pod górę, potem wspinanie się po kamiennych stromych schodach, chwila lotu śmigłowcem i oto stajesz na szczycie. Po drodze próbowałaś dojrzeć trasę, ale nic z tego – świerki skutecznie zasłaniały. Spoglądasz w dół, lecz zbyt wiele nie widać. Przypinasz narty, powoli, dokładnie. Bierzesz oddech i odpychasz się kijkami.

Zaczynasz pędzić w dół. Coraz szybciej. Pojawiają się pierwsze zakręty, pierwsze emocjonujące momenty. Nagle wyjeżdżasz zza skały i dech zapiera Ci cudny widok. Lecz nie cieszysz się nim zbyt długo, bo już kolejne skałki, zakręty, wyskoki. I następny widok. I nowe spojrzenie. I pędzisz z wiatrem we włosach. I znów skok a potem lekkie wypłaszczenie, ale za moment, za sekundę, znów ostro w dół, pieńki, wykroty, skałki, widoki. I pędzisz tak i pędzisz i zapominasz o świecie, bo znów odbiera oddech niesamowity widok, bo znów musisz pojechać slalomem przez niewielki zagajnik, bo oto przez drogę przebiega ryś goniący zająca. A potem polana i zaspa i skok i zakręt i pędzisz tak, pędzisz w dół, przeskakując przepaście z wiatrem we włosach.

Aż docierasz na polanę u stóp stoku. Zwalniasz, hamujesz, zatrzymujesz się. Jeszcze nie możesz złapać oddechu, ale już wiesz, że przygoda się skończyła. Rozglądasz się wokoło. Cisza. Odpinasz narty. Warto było.

-

Tak właśnie czyta się książkę „www.1939.com.pl” Marcina Ciszewskiego…

komentarzy do

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Lipiec 2011
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Kategorie

Archiwum