Polskie czytelnictwo

Najbardziej lubię czytać w pojazdach komunikacji miejskiej. A że jestem bez pracy, moje tempo ostro spadło (godzinę dojazdu miałam w jedną stronę…). Niemniej, gdy mam okazję, staram się zabierać książkę. Przedwczoraj sięgnęłam (w końcu) po „Lód” Dukaja. No i jeżdżę z tą cegłą (1050 stron) i czytam. To znaczy staram się, bo lektura ciężka*, nie tylko fizycznie.

Ale przejdźmy do meritum. Otóż jadę sobie dzisiaj wieczorkiem w stronę domu, siedzę w 75 na czwórce i czytam. Przede mną usiadł pan. I patrzy i patrzy i patrzy i nie wytrzymał: „Przeczyta to pani do końca roku?”. Spojrzałam zdziwiona i mówię „Słucham?”. Pan powtórzył patrząc ze zgrozą na objętość mojej „cegiełki”. Odparłam mu z uśmiechem „Owszem, do końca miesiąca”. Panu oczka się wybałuszyły i zerka to na mnie, to na książkę, więc dodałam (troszkę mijając się z prawdą, ale co tam), że wczoraj zaczęłam. Pan wyglądał, jakby go obuchem ktoś uderzył. I tak siedział i patrzył, to na mój szczery uśmiech, to na cegłę na moich kolanach i nie wiem, ile by to trwało, ale zajechaliśmy na jego przystanek docelowy. Wysiadając rzucił stroskane „To życzę powodzenia!” i wysiadł. Biedny, będą mu się w nocy śniły koszmary o czytaniu książek…

Myślę, że ta scenka rodzajowa doskonale obrazuje stan polskiego czytelnictwa i stosunek Polaków do książek ogółem. Podobno zaledwie jakieś kilkanaście procent społeczeństwa przedstawia jakikolwiek akceptowalny poziom czytelnictwa w naszym kraju. Całkiem spory odsetek nie sięga po książkę częściej niż co kilka lat, o ile w ogóle… Dla porównania – w którymś kraju skandynawskim czytelnictwo wynosi 80%. Przy czym serwisów typu Pudelek działa tam może ze dwie sztuki.** A u nas? Wnioski nasuwają się same…


* Pochwaliwszy się na blipie przedwczoraj „#czytam Lód #Dukaj.a. 40 stron za mną. Jest ciężko…” otrzymałam komentarz „czytam Lód #Dukaj.a. 558 stron za mną. Jest ciężko… (…)”.

**A. opowiadał, co dziś zasłyszał w audycji radiowej. Nie pamiętam szczegółów a sam opowiadający udał się już w krainę snów. Może później poprawię i uzupełnię.

Jedna uwaga do wpisu “Polskie czytelnictwo

  1. luckily, years of art school have made me evolve into being used to not being rich and/or not having money ;)now it’s all about working towards the dreamLife ai72&8#1n;t nothing but Comics and Money!- Becky Cloonan :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*