„Co się stało z tym obozem” – Piecnik 1998
Przeglądając stare śpiewniki, te jeszcze pisane ręcznie, w poszukiwaniu pewnych piosenek, których nie uświadczysz w poczciwym Ogniku, znalazłam coś jeszcze. Otóż takie stare śpiewniki miały to do siebie, że w miarę ich uzupełniania jeździło się na obozy i wklejało się pamiątki z tychże. A pośród pamiątek z pewnego letniego obozu w Piecniku (gdzie ja mając lat 14 a Ś. 13 wzdychaliśmy sobie ukradkiem do siebie, ale to inna historia… i gdzie poznałam M., choć to, co miało nadejść było jeszcze totalnie odległe) znalazłam piosenkę napisaną bodaj na koniec obozu przez naszą kochaną kadrę drużyny na podstawie „Naszej klasy” Kaczmarskiego. I nie mogę się powstrzymać przed wklejeniem tutaj tego niezapomnianego tekstu, zwłaszcza, że niektóre postaci znane są w naszym środowisku dobrze lub bardzo dobrze.
„Co się stało z tym obozem”
(opisane w piosence wydarzenia są zdecydowanie fikcyjne poza: kiepskim żarciem, nieudanymi dyskotekami i fatalnymi miejscowymi oraz opuszczeniem obozu przez Bogdana i Gonza. Podejrzewam też, iż Piguła rzeczywiście ‘Metaliki’ nie znała a Zuchy, jak to Zuchy, na pewno miały brudne te paluchy albo i coś innego)
1. Co się stało z tym obozem?
- pyta Edek w Kraju Kredek.
Ciężko sprostać naszym czasom,
ciężko w ogóle zjeść uczciwie.
Co się stało z tym obozem?
Czesiu wywiózł go swym wozem,
Fazi w Szwecji w porno-klubie
a kwaterka w nosie dłubie.
Continue reading
Zabezpieczony: Hipokryzja czy konsekwencja? I jakim kosztem?
Powinność
Z okazji dzisiejszego Zjazdu nadzwyczajnego Hufca…
Wojownik światła nie traci czasu na wysłuchiwanie zaczepek, musi bowiem wypełnić swoją powinność.
Paulo Coelho, Podręcznik wojownika światła
I love it when you read to me
„The Book of Love” Peter Gabriel
Te słowa, Ten Głos…

Ostatnie komentarze