WSTĘP
Przygotowując zajęcia na tegoroczny kurs drużynowych wiele się nauczyłam. Rozszerzyłam ich tematykę (i wyszło z tego “PR czyli wizerunek i promocja drużyny”), gdyż wiele z tych tematów uważam za niezwykle istotne. Choćby wizerunek drużynowego, bezpieczeństwo danych naszych podopiecznych, różne formy promocji (nie tylko zasugerowane blogi i strony) i współpracy etc. Niestety ten krótki czas, który otrzymałam, wystarczył zaledwie do zarysowania problematyki. Mam nadzieję, że kursanci wiele wynieśli z tych zajęć (wyglądali na zainteresowanych) i zostali zainspirowani do poszerzenia swojej wiedzy. Ja na pewno to zrobię ;).
Podczas przygotowania zajęć trafiłam na ciekawy tekst. Uderzyła mnie wypowiedź o organizacji zbiórki-spotkania z kosmetyczką. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to głupstwo. Ale szczerze mówiąc, przez takie myślenie (i w efekcie działanie) harcerstwo zostaje w tyle. Bawimy się w szyfry i pionierkę (choć to się jeszcze może przydać, ale to temat na inny wpis…) a zapominamy o tym, że świat się rozwija w zastraszającym tempie. Skok cywilizacyjny i techniczny, jaki przeżywają teraz dzieci przez 10 lat swojego życia pewnie jest zdecydowanie większy, niż jeszcze sto lat temu człowiek przeżywał podczas całego swojego życia. Wystarczy, że prześledzę ostatnie 10 lat mojego życia i jestem w szoku. Już w minionym roku szkolnym miałam pomysł na wprowadzenie komputera na zbiórki, ale zabrakło motywacji (komputer, choć nie najnowszej generacji, jest – czeka w szafie). W tym roku się uda.
POMYSŁ
Ale wracając do kosmetyczki. Chciałam się podzielić pomysłem, jaki zakiełkował mi ostatnimi dniami w głowie. Mam nadzieję, że takie publiczne opisanie go nie przysporzy żadnych kłopotów. Mam drużynę wielopoziomową. Po tych wakacjach wzrośnie mi udział HaeSów (i pojawi się pion wędrowniczy, choć szczuplutki) a wiadomo, że gimnazjum to czas szczególny. Dorastanie, dojrzewanie, próbowanie zakazanego i szukanie granic. Dziewczyny eksperymentują z ubiorem, makijażem, dietami. Mają prawo, takie czasy. Dlaczego więc nie pójść za nimi? (Kiedyś gdzieś przeczytałam, że przy wychowywaniu dziecka nie należy na nie wpływać siłą ale podążać za nim i reagować na jego potrzeby). Dlaczego nie pójść za nimi a może nawet wyjść im naprzeciw i uchronić przed głupimi błędami zanim je popełnią? Dlaczego nie wychowywać również w tym obszarze życia? Przecież wizerunek zawsze był ważny a obecnie mam wrażenie, że staje się jeszcze bardziej. Dlaczego więc nie zaprosić kosmetyczki, która opowie o higienie codziennej (ileż ludzi ma z tym problemy!), o odpowiednim makijażu, o umiarze, dostosowaniu do sytuacji? Dlaczego nie zaprosić dietetyczki, która pomoże zrozumieć jak żywienie wpływa na organizm i dlaczego lepiej unikać fastfoodów (moje starania o to niestety nie przynoszą efektów…) oraz odchudzających diet? Dlaczego nie porozmawiać z wizażystką, która podpowie jak się ubrać, uczesać? A może spotkanie z jakąś trenerką np fitnessu? (celowo nie piszę o mężczyznach, gdyż relacja dziewczynki-facet może nie wpłynąć korzystnie na przebieg spotkania;)). Myślę, że takie comiesięczne spotkanie, za każdym razem z kimś innym, w czasie jesieni i zimy, może przynieść tylko pozytywny skutek.
PROBLEM
Problemem jest pozyskanie takich osób. To ludzie, którzy na tych działaniach zarabiają, z tego żyją. Dlaczego więc chcieliby poświęcić dwie godziny czasu popołudniu (choć z drugiej strony co to są dwie godziny raz w roku?) dla grupki nastolatek? (założyłam, że każda dziewczyna mogłaby przyprowadzić jedną koleżankę-gościa co dałoby nieco większą grupę > może zrobiłby się z tego przy okazji nabór?). Nie znam nikogo o takich zawodach, więc przysługa koleżeńska odpada… Czy rozwiązaniem byłaby reklama w mediach (gazeta) na zasadzie tekstu o planach pewnej drużyny a potem relacja na koniec cyklu? Tylko kto by chciał o tym napisać? I czy takie działanie w drużynie harcerskiej byłoby postrzegane pozytywnie czy może jeszcze jako jakiś niemądry wybryk?
PROŚBA
Jeśli ktoś z czytelników wpadł na jakiś pomysł albo ma ciekawe przemyślenia, to proszę o kontakt. Może być w komentarzu. Środowisko harcerskie szczecińskie, chętne na podobną akcję, zapraszam do współpracy – co dwie głowy to nie jedna :-)


Pomysł super! Przemyślę, jak mogę pomóc.
No dobra, chyba znam kogoś od paznokci ;-) Ale to mały fragmencik całego pomysłu…
Myslisz o Justynie W? wlasnie Ci mialam o niej napisac ;)
Moge zapytac mojej kosmetyczki czy nie chcialaby zaprosic dziewczyn do siebie. Przeciez to dla nich tez promocja, bo te dziewczyny wlasnie niedlugo zaczna korzystac z tych uslug. Moj fryzjer jest tez wizazysta, choc na pytanie: jakich cieni powinnam uzywac na codzien? uslyszalam: jakichkolwiek ;) wiec chyba jednak niekniecznie