Archiwum z dnia: 21/04/2010

Co tam panie w kocim świecie? – notka dla fanów

Dawno już nie było żadnej informacji o naszych futrzastych członkach ‘rodziny’ a działo się całkiem sporo. Dlatego też, pragnąc zadowolić ciekawość wszystkich fanów naszych kotów (a mam nadzieję, że jest ich chociaż kilku), którzy nie otrzymują wiadomości na bieżąco, popełniam poniższy wpis.

Cofnijmy się do tych dni, kiedy z drzew lecą kolorowe liście a ziemia przygotowuje się do snu. Otóż jesienią, jak zwykle, Kernel się przeziębił. Nie to, że przesiadywał do późna przy otwartym oknie, czy spał bez przykrycia i ciepłych skarpetek. Nie nie. Kernela zasiedlają niejakie chlamydie (czy coś tam takiego), które przez większą część roku tworzą spokojną i zrównoważoną społeczność. Niestety co roku jesienią wykopują topór wojenny i nasz Kernellon zaczyna chorować. Kończy się to serią wizyt u weterynarza i zastrzykami a potem jeszcze serią medykamentów wpychanych w kota w domowym zaciszu (przemoc domowa, jak nic). Kot dochodzi do siebie, ale jego umiłowanie do widoku transportera drastycznie z roku na rok spada a spostrzegawczość dotycząca przygotowywania dopyszcznych strzykawek z Biostyminą wzrasta w tempie geometrycznym. Tym razem na pierwszej wizycie, oprócz „no tak, znowu się widzimy” i „tak będzie co roku proszę państwa” zabrzmiało na powitanie „a co to jest? bo chyba nie kot”. Otóż – trzeba było zmierzyć się z prawdą – nasz Kernel się spasł. Cóż, właściciele kotów często chorują na tą samą przypadłość, co babcie i dziadkowie – masz kochaniutki trochę jogurciku, sosik z talerzyka, jedz, na zdrowie, żebyś dobrze wyglądał. Więc kot wyglądał dobrze. Aż za dobrze. Ale prawda ta nie docierała do nas aż do momentu wizyty u weterynarza z Matyldą…

Continue reading

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Kwiecień 2010
P W Ś C P S N
« mar   maj »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Kategorie

Archiwum