Nie ma już Kota :(
Od połowy stycznia czekałam na lutowy numer. Gdy mijały dni lutego a „Kota” nie było w kioskach tłumaczyłam sobie, że pewnie mają jakieś przejściowe problemy. Że może numer wyjdzie później, może zostanie pominięty ale w marcu już będzie. Dziś weszłam na stronę sprawdzić, czy nie ma żadnego komunikatu. I taka informacja… Nie mogę się z tym pogodzić…
To był bardzo wartościowy magazyn. Ze wspaniałą, mądrą obsadą, piszącą pouczające i wzruszające teksty. To była skarbnica wiedzy i wspaniały relaks. Na każdy numer czekałam z wytęsknieniem a potem pochłaniałam go z taką radością, że musiałam się hamować, żeby starczyło na przynajmniej trzy dni…
Dlaczego jest tak, że dobre tytuły, wartościowe, mądre i potrzebne wydawnictwa znikają z rynku głównie z powodów finansowych a wszelkie śmieci jak Bravo trwają niewzruszenie i trwać jeszcze będą długo??? To wbrew logice. Wbrew wszystkiemu… A potem ludzie się dziwią niskim poziomem społeczeństwa…
Nie mogę się z tym pogodzić, jest mi strasznie przykro.
Zabezpieczony: Pewna notka
Puszka Małysza
Małysz: W wiosce olimpijskiej za plecami słyszałem głosy Polaków, że startujemy jako pierwsi i jeżeli zdobyłbym medal, to otworzyłbym puszkę Pandory. Zacząłem i mam nadzieję, że ta puszka naprawdę się otworzy.
Dla przypomnienia, choć mam nadzieję, że nie potrzebnie:
Puszka Pandory – naczynie, które otrzymała Pandora jako posag od bogów; wbrew ostrzeżeniu otworzyła je i uwolniła zamknięte w nim wszelkie nieszczęścia, prześladujące odtąd ludzkość. (encyklopedia PWN)
A dziennikarze radia TOK FM powtarzają radośnie i bezrefleksyjnie. Wyłączyliśmy radio. Brak mi słów…
—
Wielkie redakcje zwalniają dobrych dziennikarzy. Tych z doświadczeniem, pasją, wykształconych i inteligentnych i idą w tanią masówkę. A potem mamy takie kwiatki. Bo Małysz mógł się z wrażenia pomylić. Mógł z wrażenia głupio powtórzyć coś, co głupio powiedział mu ktoś inny. Ale jak mogą dziennikarze, których słuchają setki, tysiące osób, którzy odpowiedzialni są za kształtowanie kultury języka, powtarzać takie głupoty z radością? (Choć swoją drogą celebryci też powinni przedstawiać pewien poziom, wszak stają się wzorem dla wielu…). Nie ma co się dziwić głosom mówiącym, że prawdziwe dziennikarstwo umiera. Całe szczęście nie wszędzie – Kurier Lubelski w relacji o Małyszu dał radę.
Piękny kotek na Dzień Kota!
Już niedługo Światowy Dzień Kota!*
Pomysł na święto dedykowane naszym futrzanym przyjaciołom powstał we Włoszech. W Polsce pojawił się w 2006 roku za sprawą Wojciecha Alberta Kurkowskiego (m.in. redaktora miesięcznika „Kot” i sędziego felinologicznego). Tego dnia przyznawany jest tytuł „Kociarza Roku” (wg czytelników „Kota”). Ma miejsce również wiele innych lokalnych imprez.
Z tej okazji na blogu „Srebrny Kot” utalentowana blogerka (sprawdźcie sami!) zaproponowała zabawę. Można wygrać ten oto przepiękny wisiorek o nazwie „qlkacat”:

Tu parę słów o jego powstaniu. Trzymajcie kciuki za mnie lub bierzcie również udział w zabawie! ;)
—
* chciałam to otagować, za dużo blipa…
Znów to robię…
Nie być innymi.
Nie karmić się cudzym życiem.
Nie spijać cudzych łez słonych, nie łapać ich słońca promieni.
Nie próbować, nie zazdrościć.
Być sobą.
Nie zapominać.
Znaleźć ten spokój, ciszę.
Znaleźć natchnienie.
Na powrót odnaleźć zagubione.
Mieć siebie.
I nie zgubić.
Jak?

Ostatnie komentarze