Spam coraz sprytniejszy
Od kilku dni moją skrzynkę pocztową nawiedza nowy rodzaj spamu. Może nie powinnam się tym chwalić, żeby nie podpowiadać co mniej sprytnym nowych rozwiązań ale sama jestem pod wrażeniem i muszę się tym podzielić. Mam nadzieję, że ku przestrodze.
Maile nie mają tytułu ani treści, więc żaden filtr antyspamowy wychwytujący różne wariacje słów dotyczących seksu, powiększania klejnotów, pigułek antykoncepcyjnych, viagry i tym podobnych, nie zatrzymuje ich. Załącznikiem jest obrazek. Nieduży, bo zaledwie kilkanaście kilobajtów, nie zostanie zatrzymany przez filtr blokujący duże załączniki. O dziwo nie jest klikalny, czyli nie przenosi nas do żadnego podejrzanego linku. Jednak nie ma co płakać – na proponowaną stronę dostaniemy się wpisując w przeglądarkę podany na obrazku prosty i krótki adres. Kolejne zabezpieczenie ominięte. Na obrazku znajdują się napisy „viagra”, „cialis” i „enlarge your penis”, które teoretycznie powinny spowodować, że mail nie przejdzie przez filtry. Jednak on przechodzi. Proste programy OCR nie potrafią odczytać tych napisów, ponieważ wszystko „faluje”. Dodatkowo, dla zmylenia przeciwnika, w tle znajdują się różne linie, krzyżujące się ze sobą. Każdy, kto próbował za pomocą programu OCR zeskanować stronę z jakimś wykresem, lub ornamentem/ozdobnikiem wie, że większość programów zamienia to na ukośniki, pionowe linie, myślniki i ogólnie nie radzi sobie z rozpoznawaniem. Kolejna zapora ominięta.

Podziwiam pomysłowość spamerów ale jednocześnie boję się nawet pomyśleć, co będzie dalej…
Ostatnie komentarze