Czerwona kartka dla krakvet.pl
E-zakupy dla zwierzaków zaczęliśmy w lutym 2008 roku od lokalnej firmy Nasze Potworki. Szczecińska, niedroga, z osobistą dostawą do domu już od 50 zł. Zadowoleni korzystaliśmy z jej usług nieco ponad rok. W tym czasie kwota darmowej przesyłki wzrosła do 100 zł, nieco zmniejszyła się oferta karm oraz wzrosły ceny. Jednocześnie zwiększyły się potrzeby naszych futerkowych, więc zaczęliśmy szukać alternatywy.
Trafiliśmy na dużo większy sklep*, chwalący się najmniejszymi cenami pośród e-sklepów zoologicznych, ponadto wspierający schroniska, oferujący darmowe porady lekarzy weterynarii na forum dyskusyjnym i wiele promocji na artykuły. Po prostu ideał. Sklep z siedzibą w Krakowie ma dobre opinie w internecie. Zaczęliśmy korzystać z Krakvetu szybciutko. Niestety równie szybciutko zaczęły się problemy. A to czegoś akurat nie było, a to dostawa się przeciągała (GLS też ma za skórą…). Było i tak, że 4 dni po złożeniu zamówienia dostałam maila z prośbą o telefon (mimo, że mój podany jest w formularzu zgłoszeniowym). Odebrałam go wieczorem, więc zadzwoniłam dopiero następnego dnia. Okazało się, że wszystko już jest ok. Przyszedł mail z info, że paczka została przekazana do wysyłki ale następnego dnia zadzwonili, iż czegoś tam nie ma i czy mają paczkę wysłać, czy zaczekam aż się pojawi… Pominę fakt, że przez tę zwłokę musieliśmy zakupić karmę w sklepie, bo poprzednia zdążyła się skończyć. Niemal za każdym razem były jakieś przeboje. Krakvet zarobił dwie a nawet trzy żółte kartki. Ostatnie zamówienie zadecydowało o czerwonej. Zamówienie złożyłam 16go października, pieniądze poszły 19go (w poniedziałek). 21go zadzwonił pan i oznajmił, że nie mają jednej karmy, zabawki i smakołyku. Ustaliliśmy, że za brakującą karmę dodadzą jeszcze tej, która jest i również była zamówiona, że z zabawki rezygnujemy a smakołyk wymienią na jakiś podobny o podobnej cenie. Paczka przyszła następnego dnia, jednak nie bez problemów. W formularzu jest adres moich rodziców natomiast w uwagach zawsze dodaję, gdzie ma być paczka dostarczona. W Potworkach dawałam adres wynajmowanego mieszkania, ponieważ można się było umówić na konkretną porę dnia. GLS natomiast twierdzi, że dostarcza jedynie w godzinach 8-16, kiedy to jesteśmy w pracy (pominę fakt, że kiedyś paczkę przywieźli po 20stej…), więc podaję adres do rodziców A., gdyż zawsze ktoś jest. Tym razem też podałam, lecz kurier dostał od Krakvetu jedynie adres na Słoneczne… Oczywiście nikogo nie zastał, zostawił u sąsiadów… Muszę dodawać, że w paczce nie było również smakołyku, pomimo umówienia się na zamianę na inny? W paczce przyszło również jedynie 6 opakowań karmy podczas, gdy w rozmowie z panem z firmy ustaliłam, że kolejne trzy zostaną dodane zamiast tej brakującej i na stronie internetowej w zamówieniu widnieje 9 opakowań. Mam nadzieję, że uda mi się wyjaśnić tę sprawę. Inaczej będziemy stratni o ponad 2 kg karmy lub o prawie 50 zł…
Po przebojach z tym zamówieniem Krakvet dostał czerwoną kartkę. Być może kiedyś zejdzie z ławki rezerwowych, lecz póki co rozglądamy się już za innym sklepem. Polecono nam Animalię. Zobaczymy. Najbardziej szkoda mi promocji na Royal Canin…
—
* dla porównania – numeracja pierwszego i ostatniego zamówienia w Naszych Potworkach (nieco ponad rok różnicy) wzrosła o niecały tysiąc podczas gdy w Krakvecie w przeciągu miesiąca jest to wzrost o ponad 10 tysięcy! Przy takiej ilości można się pomylić. Ale tak nie powinno być!
====
edycja 25/10/09 18:34
Krakvet odpisał wczoraj:
Witam!
Bardzo przepraszamy za zaistniala sytuacje.
Postaramy sie uniknac takich bledow w przyszlosci.
Proponuje dolozyc brakujace produkty do kolejnego zamowienia (rozliczyc ich rownowartosc),ewentualnie dokonamy zwrotu rownowartosci przelewem bankowym.Blad w adresie dostawy to wina firmy kurierskiej GLS.
Oczekuje na informacje czy takie rozwiazanie Pania satysfakcjonuje?
Liczymy na dalsza udana i bezproblemowa wspolprace.
Pozdrawiam
Krzysztof Batko
Zespol Krakvet
Pomijam brak polskich znaków diakrytycznych… Promocje na RC są tak korzystne, że aż szkoda z nich rezygnować. Zrobimy jeszcze jedno zamówienie z tymi pominiętymi a potem się zastanowimy…
Ja regularnie w miarę, robię zakupy w Animalii. Jestem zadowolona, szczególnie z 5% rabatu, który mam jako hodowca. Jeśli czegoś nie ma, jest adnotacja ile trzeba czekać, a w razie czego jest stały kontakt z obsługą. Raz nam się zdarzyło, że trzeba było wymienić zamówioną karmę bo dostawcy nie mieli, ale ogólnie jest cudnie. Zawsze znajduję w paczce jakiś gratis, a to myszka, a to piłeczka jakaś :)
Tylko ten GLS mnie osłabia nieco… :-(
Pingback: shenn » Blog Archive » Krakvet-gate ciąg dalszy
O sposobie obsługi przez Krakvet mogłabym pisać długo. Zapewniam Cię, że to, co Cię spotkało to pikus w porównaniu z rozerwanymi workami chrupków, rozlanym mlekiem z kartoników. Zapraszam tutaj:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=8&t=72010&start=0
Prawie 100 stron opowieści nie do uwierzenia. A wszystko to relacje użytkowników forum.miau.pl
Miłej lektury :)
Pingback: shenn » Blog Archive » Finał sprawy Krakvet.pl
Jeśli chodzi o Krakvet – zamawiam u nich od ponad roku i jestem z nich bardzo zadowolona. Czasm nawet dorzucą jakiś bajer gratis. Jednak rozważam rezygnacja z ich usług ze wzgledu na dostawcę. Panowie z GLS są bezczelni, niekulturalni, pomijajac już okolicznosć, ze pracuja do 16, czyli do godziny, kiedy kończę pracę…Niestety kot sam p[aczki nie odbierze.Nie rozumiem dlaczego krakvet nie zrezygnuje z ich usług, naprawdę szkoda…
Ani razu nie przytrafiło mi się, by coś dorzucili… A panowie z GLS to fakt, są beznadziejni. Raz, gdy poprosiłam o dostawę po 16setj, żebym była w domu to kategorycznie odmówili. A gdy podałam adres inny, gdzie ktoś mógłby odebrać to byli grubo po 18stej…
to prawda Krakvet chyba nie jest najlepszym sklepem właśnie przyszla moja a wlaściwie mojego kocurka pierwsza paczka zamówiona z tego oto sklepu niestety juz brakuje 4 puszek i dwóch saszetek i w takim razie troszke przepłaciłam:/
o firmie GLS ze smutnego doswiadczenia osobistego pisze pan z Gdyni:
http://www.frazpc.pl/b/213256
pierwsze zamówienie i paczka z połową zawartości ,zdrowo przepłaciłam na razie wcale nie odpowiadaja na emaile a ja zastanawiam się czy powiększyć koszt o telefony
Pingback: KrakVet jestem na NIE | Babska strona internetu…