Rowerowy raj
Ostatnio w Urzędzie Miejskim trwają prace nad koncepcją „urowerowienia” miasta – stworzenia logicznego ciągu ścieżek rowerowych. Koncepcja koncepcją ale ciekawe ile zostanie zrealizowane… Miejmy nadzieję, że wszystko, co zaproponuje Stowarzyszenie Rowerowy Szczecin. A poniżej „rowerowy raj” – miasto, w którym rowerzyści są ważniejsi niż kierowcy samochodów. Niestety polska mentalność jeszcze nie pozwoli na takie rozwiązania. A szkoda.
Dlaczego świadectwo szkolne nie jest takie ważne?
Bogaty ojciec dobrze wiedział o naszej porażce. Ocena niedostateczna z angielskiego dla jego syna zaniepokoiła go. Był wdzięczny, że mój ojciec interweniował i skierował nas na kurs szkoły letniej, w celu poprawy ocen. Obaj ojcowie patrzyli na świat pozytywnie; udzielili nam swoich lekcji, które – choć różniły się od siebie – pozwalały nam wyciągnąć wnioski z tego przykrego doświadczenia. Dotąd bogaty ojciec mówił niewiele. Sądzę, że po prostu obserwował nas obu, aby sprawdzić, jak zareagujemy na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Teraz, gdy usłyszał nasze zdania i opinie na ten temat, przyszedł czas na jego komentarz.
Siadając w fotelu, powiedział:
- Dobre stopnie są ważne. Istotne jest również to, jak radzicie sobie w szkole, jak pilnie się uczycie i jacy jesteście inteligentni. Jednak wraz z ukończeniem szkoły znaczenie ocen zmniejsza się.
Kiedy usłyszałem te słowa, wyprostowałem się na krześle. W mojej rodzinie, w której niemal każdy – ojciec, wujowie i ciotki – był zatrudniony w systemie edukacji, opinia, iż stopnie nie są ważne, równała się nieomal z profanacją.
Continue reading
Piosenka z mojego dzieciństwa
Pamiętam z dzieciństwa pewną piosenkę. Pamiętam, że byłam nią zupełnie zauroczona. Przepiękna, urzekająca melodia, kolorowy, bajkowy teledysk i bardzo miły głos wokalistki. Za każdym razem siedziałam jak zaczarowana wlepiając oczy w telewizor i czując się jak w niebie. To była piosenka idealna…
Gdy nieco już dorosłam, w mojej głowie pojawiło się mgliste wspomnienie cudnej melodii i przepięknego teledysku i ogromna tęsknota do tego utworu. Niestety przez wiele wiele lat nie natknęłam się na niego ani w radiu ani w telewizji. A tu dzisiaj, niespodziewanie, usłyszałam w radiowej Trójce pewną piosenkę. I choć nie byłam w stanie w głowie odtworzyć melodii z dzieciństwa, coś mi mówiło, że to właśnie to.
Po powrocie do domu sprawdziłam. To właśnie TA piosenka, piosenka z mojego dzieciństwa:
(Madonna „Dear Jessie” z albumu „Like a Prayer” 1989 [szkoda, że taka słaba jakość...])
Jestem szczęśliwa :D Chociaż muszę szczerze przyznać, że moje wspomnienia są mocno wyidealizowane w stosunku do rzeczywistości… Ale to podobno normalne:-)
PS-Adam też uwielbiał tą piosenkę gdy był mały i w równie wyidealizowany sposób ją pamięta;-) Ciekawe czy ktokolwiek w naszym wieku ma podobne wspomnienia? Może jakaś inna piosenka zawładnęła Waszym dziecięcym umysłem? Ciekawe…
Czy u nas też tak jest?
- Jak to możliwe, że Kongres uchwalił „Patriot Act” nawet go nie czytając?
- Usiądź synku. Nie czytamy większości tekstów. Wiesz co by to oznaczało, gdybyśmy musieli czytać każdą uchwałę?
(z filmu Fahrenheit 9/11, Moore 2004)
Niewidzialni
Spotkałam wczoraj pijanego mężczyznę w parku. Niby nic niezwykłego. Codziennie można spotkać pijanych ludzi. Tyle, że on spacerował z małą dziewczynką… Na oko 6-letnią. Z daleka nie wyglądało to tak źle, rozmawiali, śmiali się, ale gdy ich mijałam smród wypitego alkoholu czuć było na dwa metry… Z lekka zataczając się zauważył, że mu się przyglądam. Głupkowato powiedział „Dzieńdobry” i poszli powoli dalej. Po parunastu krokach zatrzymałam się, odwróciłam i tak stałam chwilę patrząc jak się oddalają. Mijali ich różni ludzie. Nikt się nie zatrzymał, nikt nie zareagował. Jakby ta dziwna para była niewidzialna… W mojej głowie kotłowało się tysiące myśli. Ale ja też po chwili odwróciłam się i poszłam w swoją stronę…
Co mogłam zrobić?
Nie mogę przestać o tym myśleć. O wszystkich artykułach w gazetach, informacjach w radiu i telewizji, że pijana matka/ojciec/babcia/dziadek itp. opiekował/a się dzieckiem, gdy wydarzył się dany wypadek. Lekki/niebezpieczny/śmiertelny… Zawsze ze szkodą dla dziecka…
Co mogłam zrobić? Dręczy mnie to…
Ostatnie komentarze