Archiwum z miesiąca: Kwiecień 2008

Contessa 40

Wiosna w pełni, coraz cieplejsze dni, sezon rowerowy już dawno rozpoczęty a ja przedwczoraj zostałam bez roweru… Tzn. jeden rower mam – holendra, ale nie pognam na nim przez las przecież. Ale mój rower z okazji urodzin dostała Maja – siostra Adama (oczywiście jeszcze do tego coś nowego – rękawiczki Scott’a i pompkę). Mimo, że używany to cieszyła się ogromnie, tak jak ja, gdy dostałam ten rower*.

A ja teraz czekam aż się w sklepie pojawi Scott Contessa 40 :-) I znów będę mogła śmigać;-)
contessa40

A póki co mam już nowe rękawiczki (oczywiście od Scott’a z serii Contessa ;-) ), kask Met, okularki Uvex (niestety trochę za duże…) i plecak Fjord Nansen. Jeszcze tylko ten rower i moje ciężko zarobione w ‘Netherlandzie’ pieniążki stopnieją do końca;-)

Ale z tym rowerem to sprawa wcale nie taka prosta neistety. Po szczegóły odsyłam do notki u Adama.


* Rower mój dostałam od mojej ukochanej Anusi, gdy wypadł jej dysk i dostała zakaz jazdy na nim. Jestem jej za to przeogromnie wdzięczna i na pewno w końcu się odwdzięczę! :-) Bo gdyby nie to, to nie wiem kiedy dorobiłabym się własnego dwukołowca. I czy wtedy rozwinęłaby się moja sympatia dla tej formy spędzania czasu…

Na polanie, na polaaanie stokrotka stokrotka stokrotkaaaaaa

Gdzieś miałam chwyty do tej melodii ;-)


znalezione:
e
C
G
D lub F#
i tak podobno w kółko:-)

Jazda po łysej kobyle…

W hufcu zawrzało. Michał z Grażyną potrącili czułą stronę i dalej wszystko zaczęło działać niczym domino… Potoczyły się oszczerstwa, wszędzie słychać nieme (bo pisane) okrzyki “zdrajca!”, “cham i prostak!” * itp… A ja się zastanawiam skąd w ludziach tyle jadu? I przede wszystkim dręczy mnie pytanie – CZY GDYBY TO LARUM PODNIOSŁA INNA OSOBA NIŻ MICHAŁ SPRAWY POTOCZYŁY BY SIĘ BARDZIEJ POKOJOWO?

Moim osobistym zdaniem – raczej tak, choć nie do końca. Bo, jak napisano, każdy widzi drzazgę w oku bliźniego a nie dostrzega belki w swoim oku. ** Najłatwiej jest innym wytykać błędy nie widząc swoich, bądź świadomie je przemilczając. Niestety nie da się tu oskarżyć o to Michała, bo on złożył samokrytykę chwilę po krytyce innych. Nie chcę w tym miejscu bronić ślepo Michała, bo i on na pewno nie zna całej sytuacji. Niemniej jednak myślę, że ma dużo dużo racji w tym co pisze. A i nie warto ukrywać, że nie cieszy się on sympatią u wielu osób, tak jak i Grażyna. Tylko dlaczego akurat właśnie oni (i chyba tylko oni) potrafią powiedzieć wprost o popełnianych błędach? Dziwny zbieg okoliczności, prawda?

Dzisiaj Zjazd Nadzwyczajny, związany z nieprawidłowościami poprzedniego Zjazdu (o których, jak sądzę, komendantka wiedziała już wtedy…). Zapewne będzie gorąco. I szkoda tylko, że dzisiaj pewnie odbędzie się publiczny lincz na Michale, który de facto nie będzie obecny…

PS – A mnie w tej sytuacji drażni jeszcze coś, a raczej ktoś. Ktoś, kto przychodząc do hufca nie wiadomo skąd, nie chwaląc się swoją przeszłością (podobno od czterech lat nie było wzmianki o tejże osobie w rozkazach jej macierzystego hufca a i nie jestem pewna kim tak naprawdę jest i była, bo nigdy nie widziałam żadnych dokumentów itp) śmie pisać “Poniżej jakich kolwiek wartości, krytyki i wogóle czegokolwiek…” a na dodatek otwarcie pisze o nienawiści do Michała i Grażyny “myślę że nie warto nawet o tym rozmawiać, bo jeśli jedna osoba a raczej pokolenie (patrz Szyndlowie, bo za tym nie stoi tylko Michał, ale równiez Grażyna, bo to ten sam tok myślenia) to świadczy tylko i wyłącznie o tym, że to ludzie którzy uwielbiają skupiać na sobie uwagę, dużo gadają a przy tym nic nie robią.. a i najlepiej wychodzi im krytykowanie.. ***

PS2 – Zupełnie nie dziwię się Grażynie, że nie ma już siły i nie chce się rzucać przed szereg. Bo to oznacza rozstrzelanie…


*
oczywiście nie dosłownie, ale takie mam odczucia po przeczytaniu komentarzy i e-maili.
** „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata” (Mt 7, 1-5).
*** pisownia w cytatach oryginalna

Hydropiekłowstąpienie

Raz na jakiś czas choruję na jakąś piosenkę. Bo wpada w ucho, porywa i po prostu jest dobra. Aktualnie w mojej głowie na okrągło kręci się “Hydropiekłowstąpienie” Lao Che.

08 Lao Che - Hydropiekłowstąpienie

W dalszej części tekst piosenki, jakby ktoś szukał.
Continue reading

Śnieżna pułapka

Chyba każdy już słyszał o wielkiej awarii sieci energetycznej w Szczecinie. Podobno trąbili o tym cały dzień we wszystkich mediach. Oryginalna reklama miasta, nie ma co;-) A ja się dzisiaj chwilami czułam jak w “Szklanej pułapce 4.0″…

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – posprzątałam w końcu w szafie ;-)

PS – jak donoszą media: Awaria, która nawiedziła Szczecin, jest – według energetyków – największą od czasów drugiej wojny światowej.. No no no…

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Kwiecień 2008
P W Ś C P S N
« mar   maj »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Kategorie

Archiwum