Jak spać, żeby się wyspać?
czyli:
KRÓTKI KURS SPANIA EFEKTYWNEGO I EFEKTOWNEGO
“SPAĆ W KAŻDYCH WARUNKACH – TO PROSTE!”
Poradnik dla żółtodziobów z cyklu “Zrób to sam!” w obrazkach
autor:
Magister Inżynier Architektury Snu, Docent Nauk Efektywnych, Doktor Nauk Wszelakich, Profesor Katedry Aportowania Myszy i Papierków
KERNELLO “wyginamśmiałociało” KERNELLONI
—
Wstęp:
Spać każdy potrafi. A przynajmniej tak nam się wydaje. Rodzimy się z tą umiejętnością ale bardzo często tracimy ją na rzecz drzemania, chrapania i ogólnego udawania spania. Natomiast tak niewiele potrzeba by naprawdę SPAĆ. Mam nadzieję, że ten poradnik pomoże Wam, duszom udręczonym, ciałom niewyspanym, poznać prawdziwą filozofię snu. Zachęcam do dalszego czytania!
—
Rozdział I
“BEZPIECZEŃSTWO”
czyli Zestrachane wróble spadają z gałęzi nocą
Pierwszą najważniejszą rzeczą jest BEZPIECZNE MIEJSCE. Wybór tak naprawdę jest prosty. Kładziesz się w miejscu-które-wydaje-Ci-się-odpowiednie, zamykasz oczy i już wiesz czy zaśniesz. Jak? To naprawdę nie jest takie trudne. Pomyśl, czy czujesz się bezpieczny? Czy ktoś Cię będzie nękał i niepokoił? Może boisz się zbyt wielkich przestrzeni? Właśnie to ostatnie zdanie wyraża najważniejszy lęk większości stworzeń zapadających w sen.
Obrazek pierwszy przedstawia kota (w tej roli ja!), który potrzebuje czuć oparcie nie tylko od spodu. Jego przestrzeń musi być ograniczona z jeszcze jednej strony. Dzięki temu, że przylega większą powierzchnią ciała do CZEGOŚ zasypia szybciej, łatwiej i na dłużej.

Inne zwierzęta (tu moja kotleżanka Farba przedstawia takie Inne Zwierze) potrzebują ograniczenia z niemal wszystkich stron. Najlepiej do tego celu nadają się kartonowe pudełka. Oferują one niesamowite możliwości ograniczenia przestrzeni z AŻ pięciu stron!

Nie przeprowadzono dotychczas szczegółowych badań na ten temat, aczkolwiek sądzi się, że stworzenia o takich potrzebach miewają lęki związane ze wzrostem. Boją się, że podczas snu ich niekontrolowane ciało zacznie się powiększać do rozmiarów słonia! Ta teoria nie znajduje poparcia u myślicieli z gatunku słoni. Mają oni na to swoją teorię. Niestety nie chcą jej zdradzić w obawie przed myszami…
—
Rozdział II
“POZYCJE”
czyli Kłębek wełny nie rozprostowuje kości
W pewnym wieku każdy może sobie uczciwie powiedzieć, że ma jedną czy dwie pozycje swojego ciała, w których zasypia. A ja Wam powiem, że to ZUPEŁNIE NORMALNE. Nasza psychika jest już tak skonstruowana, że wypracowuje sobie schematy działania. Ale psychika to jedno a ciało to drugie. Bo kto najlepiej wie, co ciału potrzebne jest? Właśnie ciało wie najlepiej! Dlatego nie bójmy się usypiać psychiki i pozwalać ciału na wszelkie wygibasy i eksperymenty! Dzięki temu zachowamy giętkość stawów do późnej starości! Przedstawię kilka pozycji, które warto wyprobować.
Pozycja 1
Rozwijanie kłębka
Zasypiasz zawsze tak samo i boisz się to zmieniać w trakcie snu? Ta pozycja jest dla Ciebie! Sprobuj rozpocząć zasypianie tak jak zwykle, a gdy już zbliżysz się do krawędzi snu rozpocznij spokojne obracanie się na plecy. Początkowo możesz się wybudzać, ale nie zrażaj się. Ćwiczenie czyni mistrza! Skutkami ubocznymi w pierwszych dniach (nocach) prób będą skurcze kręgosłupa, ale tak naprawdę nie ma się ZUPEŁNIE czym przejmować.

Pozycja 2
Dywanik szczęścia
Kiedy już opanujesz sztukę spania częściowo na plecach czas na pozycję nr 2. Pozycja ta umożliwia rozprostowanie wszystkich stawów, co korzystnie działa na naszą giętkość i gibkość. Oczywiście również wymaga nieco wysiłku na początku jednak gwarantuje pełną satysfakcję i szeroką gamę nowych doznań. Jeśli ktoś z Was czuje się nieco niepewnie może oprzeć swoje łapki o szafę bądź wybrać miejsce blisko ściany, co ogranicza przestrzeń. (Oba sposoby przedstawione zostały na obrazku).

Pozycja 3
Świderki są w modzie
Jedną z trudniejszych pozycji jest Pozycja Świderka. Polega ona na skręcenia ciała tak by jego przednia część skierowana była w zupełnie inną stronę niż tylna. Nie ukrywam, że pozycja ta jest dostępna tylko dla niektórych wytrenowanych stworzeń (np dla mnie!). Wymaga wielu ćwiczeń i wyrzeczeń ale daje niesamowicie wiele satysfakcji!

—
Rozdział III
“TOWARZYSTWO”
czyli Żadna sardynka nigdy nie jest sama
Najtrudniejszy rozdział, choć sam temat jest jednym z przyjemniejszych. Najtrudniejszy, bo nie jest łatwo znaleźć sobie odpowiednie towarzystwo do KONTEMPLOWANIA snu. A nawet gdy ma się to szczęście i trafi się szybko na odpowiednie stworzenie to okazuje się, że jednak nie tak łatwo zasnąć RAZEM. Dlatego też, by przybliżyć Wam tą tematykę i pomóc w drodze do szczęścia przygotowałem krótki opis step-by-step Spania w Towarzystwie.
Krok pierwszy
Jedna kanapa – jeden sen
Zaczynamy od spania w tym samym miejscu. Miejsce powinno być obszerne na tyle, by w razie niepowodzenia móc się oddalić na odległość przynajmniej długości ciała. Proszę się nie zrażać trudnymi początkami, im więcej prób tym łatwiej przychodzi sen. Można sobie pomóc odmawiając sobie snu przez pewien czas. Jest to praktyka dyskusyjna, ale nie ulega wątpliwości, że w pewien sposób skuteczna. Niezwykle istotne jest, by WSPÓŁSPACZ był zaznajomiony z naszym pomysłem, pozytywnie do nas nastawiony i nie próbował zrobić nam psikusa… Na poniższym obrazku po lewej widzimy osobnika wciąż jeszcze zestresowanego wspólnym spaniem, natomiast ten po prawej jest już zupełnie zrelaksowany LUB skorzystał z kontrowersyjnej metody braku snu.

Krok drugi
Coraz bliżej, coraz bliżej
Kolejnym krokiem jest zbliżanie się do siebie aż do momentu stykania się jakąś częścią ciała z współspaczem. Może to być nawet końcówka ogona. Przy ćwiczeniu tego kroku ambitniejsze osobniki mogą próbować nowych pozycji snu. Należy to jednak przedyskutować ze współspaczem. Jak widać na poniższym obrazku osobnik po lewej stronie wykonuje skomplikowaną figurę senną zwaną “Skręt kiszek”, czego niestety nie przedyskutował z osobnikiem po prawej stronie, który wyraźnie nie jest zadowolony i pragnie zakończyć tą sesję.

Krok trzeci
Zawsze tam, gdzie Ty
Następny krok obejmuje próby spania razem w przeróżnych miejscach, oferujących coraz mniej przestrzeni. Jednym z końcowych etapów może być właśnie wspólny sen na niewielkim krześle bądź w niedużym kartonie. Stanowczo odradzam współspanie na monitorze od komputera (grozi przegrzaniem), na szafie (grozi spadnięciem i potłuczeniem się) i pod kołdrą (za mało tlenu, no i nie każdy to lubi). Dodam tylko do opisu, iż na załączonym obrazku osobnik białobrzuchy prezentuje pozycję “Zbieram jabłka z krzywego krzaczka gdy z nieba pada deszcz”.

Inne możliwości
Gorąco polecam spanie grupowe! Nic nie daje takiego poczucia bezpieczeństwa jak inne osobniki o mięciutkim futerku. Grzeją, mruczą, przytulają się. No ideał po prostu. Ważne by wszyscy wiedzieli, że to to czego chcą, no i oczywiście należy zachować wszystkie wymogi bezpieczeństwa takie jak:
-nie odcinanie dostępu do tlenu
-nie przygniatanie do podłoża
-nie chuchanie do ucha.
To są najważniejsze. Oczywiście w swoim gronie można wypracować wiele innych zasad. Przestrzegam jednak przed tym, by nie było ich zbyt wiele, gdyż może to odebrać radość ze spania.

Jeśli ktoś posiada w zanadrzu zaufanego człowieka może wypróbować spania razem z nim. Niestety ludzie są czasem nieco nieobliczalni i podczas snu, można zostać skopanym, zrzuconym z łóżka, ściśniętym, walniętym, zrzuconym z łóżka itp. Dlatego należy wybierać tylko wyjątkowo zaprzyjaźnionych ludzi oraz zachować szczególną ostrożność. Na obrazku widać ludzia, który lubi się niespodziewanie przytulić, co powoduje nagłe przesunięcie (w tym przypadku) kota w jego stronę. Jeśli ktoś lubi takie “atrakcje” to nie ma się co wahać tylko biec do ludzi!

—
Epilog
“Aaa, aaa
były sobie kotki dwa.
Aaa, aaa
szarobure, szarobure obydwa.”
No – to jestem pod wrażeniem…
Pomysłów życiowych Białobrzuchego oczywiście!
hahaha fantastyczne!!! miło mi, że trafiłam tu przed snem ;)
haha polecam ebooka ’sztuka spania i wstawania’ np na stronie sztukaspania.pl :D swietne kociatka
Ciekawe podejście od tematu. Bardzo oryginalne muszę przyznać :)
Też trochę pisałem o efektywnym spaniu
http://produktywnie.pl/857/tydzien-wczesnego-wstawania-jak-sie-porzadnie-wyspac/
Może komuś się przyda.