Wybory #4 – w oczekiwaniu na koniec ciszy
W oczekiwaniu na koniec ciszy wyborczej i pierwsze wyniki polecam świetną gierkę.
Gra we flashu w temacie bardzo aktualnym. Wybierz swojego gracza i pokaż, że wygra właśnie Twój faworyt! Ostra rozgrywka, ciosy poniżej pasa, sztuczki i układy.
Wybory #2
Kolejny serwis pomagający w wyborze – Latarnik Wyborczy.
to inicjatywa Centrum Edukacji Obywatelskiej sprawdzona w kampanii przed wyborami 2005 roku. Ma skupić uwagę wyborców na merytorycznych różnicach miedzy partiami.
W pierwszym etapie 25 pytań, również z przeróżnych dziedzin ale możliwości wyboru odpowiedzi większa. Drugim etapem jest zakreślenie pięciu pytań, które dla nas mają największe znaczenie.
I tu moje wyniki przedstawiają się nieco inaczej. Niestety serwis nie podaje wyników procentowo tylko w formie obrazków. Dlatego też napiszę, że najwięcej zbieżności wyszło mi z programem PO (jakieś 75%). Następnie PPP (?), PSL, Samoobrona, LiD (trochę ponad 50%), LPR i PiS (poniżej 50%). Wychodzi na to, że co serwis to inne wyniki?
Ponawiam pytanie – jak u Was?
Wybory #1
Zadzwonił dziś do mnie Dziadek mój. Od słowa do słowa przeszedł do powodu rozmowy – WYBORY – czy wiem na kogo będę głosować. By Dziadka nie urazić (moje poglądy nie są zbieżne z jego, a jest to osoba mocno religijna i ufająca obecnemu rządowi) trochę lawirowałam, jednak nie dawał za wygraną. Musiałam przyznać się, że „niestety” PiS nie znajduje się w kręgu moich zainteresowań i skłaniam się ku PO (choć w sumie nie jestem jeszcze pewna ale wydawało mi się, że to będzie najmniejszy szok dla Dziadka). W zamian usłyszałam kilka sztandarowych tekstów PiSowskich o zniszczeniu kraju, powrocie do komunizmu i jeszcze o egoizmie młodych ludzi, podczas gdy trzeba patrzeć szerzej. Dziadek pożegnał się chłodno. Trochę mi go żal. Niewiele osób z naszej rodziny podziela jego poglądy a z tego co pamiętam kiedyś był osobą, z której zdaniem liczono się niemal w 100%. Niemniej jednak dla dobra Dziadka nie zamierzam poświęcać dobra Polski. Bo PiS na pewno nie jest właściwym wyborem…
Wracając do tematu wyborów. Jako osoba nie do końca zdecydowana postanowiłam w końcu wziąć się za siebie i dokonać wyboru. Zaczęłam od Kompasu Wyborczego na serwisie Wybory 2007 na wp.pl. Dwadzieścia prostych pytań traktujących o najważniejszych aspektach, możliwość pięciokrotnego wyboru odpowiedzi „nie mam zdania” pozwalająca ominąć pytania, na które rzeczywiście nasze zdanie jeszcze się nie ukształtowało. I wynik:
Twoje poglądy najbardziej zgadzają się z programem:
Lewica i Demokraci – 75% zbieżnych odpowiedzi
Pozostałe partie:
* Platforma Obywatelska – 70%
* Polska Partia Pracy – 70%
* Polskie Stronnictwo Ludowe – 65%
* Samoobrona RP – 65%
* Liga Prawicy Rzeczpospolitej – 45%
* Prawo i Sprawiedliwość – 35%
Tego ostatniego można się było spodziewać, ale że LiD na pierwszym miejscu? Chyba zagłębię się porządnie w programy wyborcze. Ale to jutro. A jak u Was wyglądają procenty?
Dla naszego bezpieczeństwa
Napotkałam w sieci na taki apel. Myślę, że warto wprowadzić go w życie. Oby jednak nigdy nie było okazji go użyć…
Apel o szczególne oznaczenie wybranych numerów w telefonach komórkowych
Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają na trudności, kiedy muszą skontaktować się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych.
Włoskie media, po przeprowadzonych rozmowach z pracownikami służb ratowniczych – zaproponowały, abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce numer – pod którym to w nagłych wpadkach można byłoby skontaktować się z bliskimi poszkodowanych.
Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy nich znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak grupa krwi, jakie przyjmują leki, czy cierpią na jakieś choroby, czy są alergikami…
Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów – osobę, z którą trzeba się skontaktować w nagłych wypadkach. Lista kontaktów w naszych telefonach – zwykle jest bardzo długa i nie wiadomo kogo w pierwszej kolejności powinniśmy powiadomić.
Według włoskich ratowników, międzynarodowy skrót pod którym można byłoby umieścić taki numer to: ICE (=in Case of Emergency) tzn. w nagłym wypadku.
Takie oznakowanie uprościłoby pracę wszystkim służbom ratowniczym. Gdyby ktoś chciał umieścić więcej osób w swoim telefonie mógłby je oznaczyć w następujący sposób: ICE1, ICE2, ICE3, itd.
Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje – a może być bardzo użyteczny. Przecież dzisiaj prawie każdy dysponuje telefonem komórkowym.
Aktualnie podobna akcja jest rozwijana w innych krajach Europy (i nie tylko).
Ponieważ szczególnie w Polsce, gdzie ginie o wiele za dużo osób w ruchu drogowym (ale dotyczy to przecież nie tylko takich sytuacji !) proszę Państwa o wprowadzenie pod hasłem ICE „namiarów” Waszych najbliższych. Jednocześnie prosimy o popularyzację tej idei:
Nie kosztuje nic, a może pomóc ocalić życie.
Wydział Zarządzania Kryzysowego i Współpracy z Zespolonymi Służbami i Strażami
Ostatnie komentarze