Archiwum z miesiąca: Wrzesień 2007

Łupiny, ślepota i strach

Jadę dziś autobusem na Słoneczne. W autobusie całkiem sporo ludzi. W połowie drogi dojrzałam, że obok wózka z 4-5 letnią dziewczynką leży masa łupinek od słonecznika. Słonecznik wcinała jej mama. Ale to nie ona rzucała łupinki. Po kilku chwilach dziecina dostała porcję ziarenek i hajda łupiny na podłogę. Zdenerwowałam się i zapytałam mamę dziewczynki, dlaczego pozwala by jej dziecko rzucało łupiny na podłogę. Kobieta, z rozbrajającą szczerością, odpowiedziała, że nie wiedziała o tym. Na moją uwagę, że łupin już dużo więc dziecko jadło od jakiegoś czasu nadal zarzekała się, że nie wiedziała i przepraszała za śmieci. Poprosiłam, by zwróciła na to uwagę, bo dziecko się nauczy i będzie śmiecić wszędzie. Matka się zgodziła i do momentu aż wysiadłam strofowała dziecko za wszystko…

Pozostali pasażerowie nie powiedzieli ani słowa. Część z nich, gdy zaczęłam mówić, odwróciło się w stronę okna, część zainteresowała się zajściem. Dwie kobiety stały dużo bliżej wózka niż ja a nic z tym faktem nie zrobiły przez cały ten czas… A gdy w Zdrojach wysiadała jeszcze inna kobieta, szturchając mnie w rękę uśmiechnęła się i szepnęła „brawo”.

„Brawo” bo co? Bo ona nie miała odwagi? Ja wiem, że to nie jest proste. Nie łatwo jest grzecznie zwrócić komuś uwagę. Nie łatwo jest wystawić się na ewentualny atak. Ja to dobrze wiem, bo za każdym razem po takiej akcji trzęsą mi się ręce. Ale trzeba. Do cholery, trzeba!

Słonecznik to drobnostka, ale z takich drobnostek czasem rodzą się tragedie…

Witamy Nikolę po tej stronie;-)

mała Nikola i ja

Przyszła mama chrzestna ze swoją przyszłą chrześniaczką;-) Na zdjęciu Nikola w wieku około 22 godzin.

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Wrzesień 2007
P W Ś C P S N
« sie   paź »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Kategorie

Archiwum