Archiwum z miesiąca: Sierpień 2007

Dwa kartony a tyyyyle radości!

Trzy dni temu na moją prośbę (chciałam zrobić budkę do spania dla kotów) Adam przyniósł z pracy karton. Nieduży. Niestety zbyt płaski na budkę. Dlatego stanął sobie na środku pokoju czekając na swoje przeznaczenie. Położony na boku z otwartą nieco górną i dolną ścianką tak, że kot mógł przez niego przejść. Jak nie trudno zgadnąć od razu spodobał się Kernelowi. Przechodzenie, leżenie, przebieganie, gonienie w środku za ogonem. Farba też podeszła i poleżała parę chwil, a nawet zaczęła się bawić! Pierwszy raz od dawna nasza osowiała Farba zaczęła gonić swój ogon! Nie obyło się też bez gonitw obu kotów z nagłym wyskakiwaniem z dziury.

Następnego dnia Adam przyniósł większe pudło. Tak bardzo większe, że nawet ja bym się w nim zmieściła jakbym się postarała. Porządny karton o ścianach grubości centymetra. Duży sześcian na początku też stał na boku. Za duży na pojedyncze legowisko wywołał u mnie twórcze myślenie. I tak powstał projekt dwupiętrowego legowiska z okrągłymi wejściami, przejściem między poziomami i wyjściem na dach. Tego dnia wycięłam dziury a wczoraj zaczęłam obklejać starą tapetą (wolałabym futrzanym materiałem ale brakuje futrzanego materiału i sposobu umocowania go do kartonu). Niestety rolka za szybko się skończyła no i nie mamy kartonu na przedzielenie poziomów. Po taką tapetę jechać muszę do rodziców a odpowiedni karton trzeba znaleźć. Dlatego póki co oba pudła stoją na środku pokoju i wyzwalają w naszych kotach energię do harców. I to nie tylko tych związanych z kartonami. Dziś widziałam jak nasza przygaszona Farba chodząc po parapecie próbowała złapać „coś” (tak zwane nic, które kot koniecznie musi złapać;-) ). A wczoraj, pierwszy raz od daaawna, przyszła do Adama pogłaskać się i poleżeć na kolanach… Wszystko jeszcze nieśmiało ale widać poprawę:-).

Na dniach kupujemy Feliway na poprawę nastrojów kotów i ich wzajemnych relacji a w przyszłym tygodniu czeka nas wizyta u innego weta. Prawdopodobnie wybierzemy się na Chopina. Ciekawe czy to nadmierne wylizywanie się okaże się chorobą skóry, pasożytami, jakimiś bólami w brzuchu czy rzeczywiście na tle psychicznym, nerwowym…

Z głębiu duszy

Sigur Rós

Czy ktoś coś o nich wie? Czy ktoś ma jakiś album? …

Ciężkie życie rowerzysty

Jazda po mieście rowerem bywa bardzo uciążliwa. Zwłaszcza po tak nieprzyjaznym rowerzystom mieście jak nasze.

Po pierwsze – ścieżki rowerowe. Z kostki brukowej fazowanej, co oznacza ładny wygląd ale jedzie się jak po kocich łbach. Zwłaszcza, jak ścieżka-śmieszka jest „pofalowana” przez „trzeźwych” układających bądź „lekkie” samochody dostawcze… A i często trawa i mech przerastają szczeliny. Nie wspomnę już o ścieżkach parkowych, gdzie poruszanie się sprawia problem nawet przechodniom (malownicze żłobienia od wody, górki i dołki, monstrualne kamyczki…). Najbardziej do tej pory rozbawiły mnie jednak dwa fragmenty – wzdłuż ulicy Wojska Polskiego, gdzie co kilka metrów można wylecieć w powietrze z powodu przerastających przez asfalt korzeni drzew oraz przy poczcie na placu grunwaldzkim, gdzie ścieżka zrobiona jest z miłych (dla oka) granitowych kostek o fakturze tarki do warzyw… *
Continue reading

22.000 głowic nuklearnych

.

Wiecie, że na świecie w chwili obecnej istnieje około 22 tysiące głowic nuklearnych?

.

A wiecie, że Stany Zjednoczone przeprowadziły w swojej historii ponad tysiąc prób atomowych? W wielu tych próbach udział brali żołnierze amerykańscy, nie wiedząc oczywiście nic o bombie i jej skutkach.

.

A o tym, że Japonia miała pierwotnie dostać prawo wyboru – albo bezwarunkowa kapitulacja albo bomba atomowa? I że jakoś tak jednak nie wspomniano o bombie, dlatego też władze Japonii odrzuciły ultimatum. W wyniku wybuchu bomby zrzuconej na Hiroszimę zginęła zaledwie garstka żołnierzy i dziesiątki tysięcy ludności cywilnej.

. . .

Dlaczego ludzie budują broń masowej zagłady? 22 tysiące głowic nuklearnych to ilość mogąca unicestwić trzy takie planety jak nasza!

Dlaczego ludzkość potępia niemieckie obozy koncentracyjne podczas gdy w Stanach (i kto wie, gdzie jeszcze) prowadzone były próby jądrowe z udziałem nieświadomych tego ludzi?

Dlaczego Stany Zjednoczone po przeprowadzeniu na swoim terenie ponad tysiąca prób nuklearnych (i użyciu dwóch w prawdziwej walce przeciwko ludności cywilnej) są przeciwko każdej potencjalnej próbie w innym miejscu świata? *

Dlaczego mam się bać, że pewnego zwyczajnego dnia przywalona fragmentem przewróconego domu będę patrzeć jak moje dziecko kona obok w męczarniach od poparzeń?

Dlaczego w ogóle mam się bać o swoje zdrowie, życie, o bezpieczeństwo?

. . .

Obejrzeliśmy dokument „Z bombą na rękach” (Original Child Bomb USA, Japonia 2004).

O samym dokumencie powiedzieć mogę, że jest dobry. Bardzo dobry. Wyreżyserowany w nowoczesny, młodzieżowy sposób. Czarno białe filmy z dawnych lat przeplatają się z komputerowymi animacjami, tekstem pisanym jakby na komputerze, rysunkowymi ludzikami przemierzającymi czarno białe zrujnowane miasto. Do tego wypowiedzi japończyków, którzy przeżyli i amerykanów uczestniczących w próbach i działaniach wojennych. I jeszcze reakcje młodych amerykanów, nastolatków, ich wrażenia po obejrzeniu fragmentów użytych w filmie. Wszystko to dobrze zgranie, nie kłóci się ze sobą. Wręcz przeciwnie. Dzięki takim zabiegom film ogląda się z zainteresowaniem. Już nie tylko pasjonaci dokumentów dotrwają do końca. Myślę, że większość z zainteresowaniem śledzi film aż do „GAME OVER”, które pojawia się prawie na samym końcu.

A treść? Zatrważające wspomnienia ocalałych i wstrząsające zdjęcia poparzonych dzieci długo pozostaną w pamięci. I te pytania. Czy musimy się bać? Dokąd zmierza świat?

*
Nie chodzi mi o to, że to źle, że USA sprzeciwia się próbom jądrowym i w ogóle posiadaniu takiej broni ale o to, że grzmiąc przeciwko sami robią to samo. Tyle, że mając tak wielkie terytorium łatwiej im wszystko ukryć…

Kilka ciekawych linków ~2

Nazbierało mi się trochę ciekawostek. Czas się ich pozbyć. Bierzcie i nieście dalej w świat;-)

1. Malutkie kociaczki i psiaczki są taaaakieee słodkie! Ale ten mały wygrywa wszystkie konkursy na słodkość!
szczeniaczek
(jakby wiadomość była już nieaktywna to posiadam zapisane fotki na dysku)

2. Pluszaki z trochę innej strony.
pluszaki
(j.w.)

3. Ostatnio na szybko szukałam jakiegoś przepisu na smaczną, prostą i oryginalną surówkę. I proszę, oto ona. Naprawdę smaczna:-)
surówka

4. Kto ma kota ten zrozumie sny o samo-opróżniającej się kuwecie… Ale oto nadchodzi snów tych spełnienie! ScoopFree uszczęśliwi każdego miłośnika kotów. Szkoda tylko, że cena trochę kosmiczna…
ScoopFree

5. Każdy chyba słyszał historię o kocie w butach. A czy ktoś widział kota, który je widelcem?
kot z widelcem

6. Skoro jesteśmy przy zwierzętach – oto zestaw 25ciu najdziwniejszych zwierzaków świata! Kilka z nich naprawdę mnie zadziwiło.
25 Worlds Weirdest Animals

7. Codzienne życie biedronki. (niezły z niej łobuziak…)
biedronka

8. Dzięki tej stronce można przetestować odporność swojej przeglądarki na reklamy typu „popup”. Jak bezpieczna jest TWOJA przeglądarka? Moja uległa tylko (aż?) dwóm rodzajom „popupów”.
PopupTest

9. I na koniec – Uważajcie na swój kursor! miejcie go na oku bo ktoś go Wam zawinie;-)
Cursor Thief

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Sierpień 2007
P W Ś C P S N
« lip   wrz »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Kategorie

Archiwum