Kocie przestrachy
Wróciliśmy z zakupów i rodziców Adama dość zmęczeni. Popołudnie miło mijało, aż tu nagle Kot nasz zwany Farbą bać się zaczął… Strach niemożebny ją ogarnął i z pokoju wyjść się bała. Widząc ten lęk, napięte mięśnie, rozszerzone do granic źrenice i podskok na każdy szelest i gwałtowniejszy ruch sama się zlękłam. Kota wyjść z pokoju nie chciała i tylko wpatrywała się w korytarz. No a wiadomo, że koty nie mówią po ludzku, więc nijak dowiedzieć się o co chodzi. Przerażenie było wręcz namacalne. Moje, z kolei, rosło w postępie geometrycznym. Przed oczami stanęła mi wizja kotów, jako jedynych stworzeń widzących duchy i za nic nie chciałam słuchać tłumaczeń Adama o nieistnieniu tychże. Gdy zmorzył nas głód (mnie i A.) zmuszeni zostaliśmy do opuszczenia pokoju i przyszykowania kolacji. Kota nadal pilnie wpatrywała się w drzwi wyjściowe. Po chwili Farba powoli, jak na manewrach wojskowych, zaczęła skradać się w stronę łazienki. Długo jej nie było a gdy wyszła sytuacja zaczęła wracać do normy. Od słowa do słowa doszliśmy z Adamem do wniosku, że chodziło o wagę łazienkową!
Otóż, gdy kota bać się zaczęła, Adam zastanawiał się, co się mogło zmienić, że ona tak zareagowała. Uprzątnęliśmy wielką, czarną torbę z przedpokoju ale to nic nie dało. Okazało się, że chwilę potem Adam wyciągnął spod wanny wagę łazienkową, którą przynieśliśmy od jego rodziców i którą tamże umieścił po przyjściu. Ale w czym rzecz? Farba boi się łazienki. To znaczy boi się szpary pod wanną. Za każdym razem gdy odważy się wejść przez próg, idzie na miękkich nogach, gotowa do ucieczki. Węszy, wypatruje i nasłuchuje a przy najmniejszym szeleście wycofuje się tyłem i czmycha szybko. Pod wanną jest zawsze pusto i ciemno. Więc wyobraźcie sobie jej przestrach, gdy zobaczyła, że spod tej wanny nagle coś (waga łazienkowa, ale skąd kot może to wiedzieć?) się wynurza!
Całe szczęście wszystko wróciło już do normy. A nasze głowy zaprząta teraz następny problem, ale to już zupełnie inna historia;-)
Nie ma dnia bez…
Zbiórka ekologiczna. Pytam dziewczyny jakie znają organizacje ekologiczne i święta związane z ekologią. Wymieniają Ligę Ochrony Przyrody itp ale ze świętami już gorzej. Podpowiadam “Dzień bez samochodu”. I teraz leci szybko:
-Dzień Ziemi!
-Dzień bez papierosa!
-Dzień bez wódki!
Na co ja spokojnie odpowiadam:
-Nie ma dnia bez wódki.
Widelec, łyżka, nóż… Kultura Spożywania
Niedziela wieczór. Prawie 20 godzin temu skończyło się wesele Agnieszki. Siedzę sobie przy komputerze i jem suchą bułkę, bo przez cały dzień coś mi siedzi na wątrobie. Coś co zjadłam na weselu lub po powrocie. Więc dziś o jedzeniu.
—
Wesele. Para Młoda, wraz z gośćmi, zaraz po ślubie przyjeżdża do restauracji. Wszyscy siadają do stołu. Często według wcześniej ustalonego planu. I jedzą. Przystawki, pierwsze danie, drugie danie. Kelnerzy uwijają się zmieniając talerze i donosząc sztućce. Potem coś słodkiego. Rozmowy przy stole, z widelcem w ręku, z pełnymi ustami. Przerwa na taniec. Kolejne danie, szwedzki stół ze słodkościami. Przerwa a potem tort. Znów talerzyki w ruch, widelce, łyżeczki. Na koniec resztki w pojemniki i do domu.
Wigilia. Tydzień, może dwa, przygotowywań. Zakupy za 600 zł. Całe popołudnia przy garnkach, pełna lodówka. A potem wieczerza. Opłatek, życzenia i wszyscy siadają do stołu. 12 potraw, trzeba sprobować każdej. A potem ciasto, pierniczki, prezenty. Dwa dni świąt spędzone na jedzeniu pozostałości po uczcie. I miesiąc zrzucania dodatkowych kilogramów. W Wielkanoc to samo, tyle, że z jajkami i wędliną.
Urodziny, imieniny, rocznice; spotkajmy się na kolacji. Trochę tego, trochę tamtego, gadu gadu, szamu szamu. Stukanie sztućców, przerywane siorbaniem, umila rozmowę.
A może na randkę? Kobietę / mężczyznę trzeba nakarmić. Mówią, że przez żołądek do serca. Świece, trochę wina, posiłek. Jak było? Cudownie.
Na koniec czerń, świece, kościół i wielki smutek. A potem stypa – kolejne przyjęcie. Na cześć zmarłego.
Jedzenie. Pomyślcie, jak wielką część życia spędzamy na posiłkach. Tak bardzo jedzenie zakorzenione jest w naszej kulturze jako sposób spędzania czasu z rodziną, sposób świętowania, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jest to tak bardzo naturalne, że nie sposób wyobrazić sobie innego postępowania. Z czego to się wzięło? Co spowodowało, że proces jedzenia tak bardzo zakorzenił się w człowieku? Myśleliście kiedyś o tym, jak wiele czasu zajmuje przygotowanie posiłku a jak szybko znika on w czeluściach naszych żołądków? Zastanawialiście się dlaczego matce sprawia przyjemność przygotowanie posiłku dla dziecka, zakochanemu mężczyźnie zaproszenie kobiety do restauracji? Dlaczego z rodziną spotyka się przy kolacji a każde święto to święto pożywienia? Zastanawialiście się kiedykolwiek nad procesem spożywania? Co to dla Was znaczy? Jak to postrzegacie? Co jest dla Was ważne w Wigilię, na weselu, w urodziny? Czym jest dla Was jedzenie?
—
Przepraszam za tą ilość pytań, ale coś mi leży dziś na wątrobie… (dosłownie)
Jak żaglowce
Po lśniących białych żaglach zostało wspomnienie, drzazgi z roztrzaskanych burt, ster w pył. Zbutwiałe deski już nie skrzypią, poszarpanych lin nie ciągnie już nikt… Płyniemy przez życie gnani kolejnym sztormem, chcąc roztrzaskać się… Tylko gdzie? Każdy kolejny sztorm miota nami dalej od lądu, od skał. Gdzieś zapodział się kompas, na próżno wypatrywać gwiazd…
Tak płyniemy przez życie. Wydarzenia, które nas spotykają, zostawiają po sobie ślad. Dobry czy zły, pamięta się tylko ból…
Dlatego właśnie są…
Wojownicy światła mają w oczach osobliwy blask. Żyją i stanowią część życia innych ludzi. Rozpoczęli swoją ziemską podróż bez tobołków i bez sandałów. Często bywają tchórzliwi i nie zawsze postępują tak jak trzeba. Cierpią z powodu błahych spraw, bywają małoduszni, czasami uważają, że nigdy nie uda im się dorosnąć, albo sądzą, że nie są godni błogosławieństwa czy cudu. Nie zawsze wiedzą, co właściwie robią na świecie i często spędzają bezsenne noce, myśląc, że ich życie nie ma sensu. Dlatego właśnie są wojownikami światła. Ponieważ się mylą. Ponieważ zadają sobie pytania. Ponieważ poszukują sensu i — z całą pewnością — kiedyś go odnajdą.
Paulo Coelho Podręcznik Wojownika Światła
Ostatnie komentarze