Archiwum z miesiąca: Luty 2007

Wczoraj było pięknie

Smakujesz mi jak krew
z przegryzionej wargi
gdy znów coś mi się nie udaje

Smakujesz mi jak łzy
gdy płaczę w nocy
bo wciąż tak mi Ciebie mało

.

Wtulam się w naszą miłość
w Ciebie, we włosy, w ramiona
w ciepło serc
i chcę by świat się skończył
właśnie tu, teraz
niech chwila ta trwa ponad czas
niech zostanie w nas
niech wybrzmi ostatni akord dnia
i skończy się świat

.

Gdy patrzę w Twoje oczy
-jestem szczęśliwa



Dla Ciebie Kochanie:-) Dziękuję za wczoraj:*

Bo ja tak…

Ślub za dwa miesiące. Bo jego matka Wierzy. Sukienka z komisu, tanie buty. Data taka bo nie było innej. Bo co ludzie powiedzą? Wesele na 40 gości. Miejsce wybrane przez nich. Rosół, kawa, herbata, ciasto. Orkiestra, która miała wolny termin (dużo wolnych terminów?). Bo tak nie można bez ślubu. Pierścionek za trzy stówki. I jeszcze Ono.

Najpiękniejszy dzień w życiu kobiety. Dzień o którym się marzy od dziecka. Dzień o którym się śni…

Droga A., nie czujesz się przerażona?…

Wytrzymałość

Mój Ukochany Mężczyzna powiedział dziś do mnie tak:

Boję się trochę mieszkania razem kiedyś. Nie wiem czy z tobą wytrzymam…

Czy ja naprawdę jestem aż taka straszna?? ;-)

Znów tracę wiarę w ludzi

Wsiadam do autobusu linii B na przystanku Niepodległości. Siadam a obok siedzi trzech wyrostków i chłepcze piwko. Zaraz za nimi w odległości około półtora metra, naprzeciw wejścia, na oknie są naklejki o konsekwencjach spożywania alkoholu w środkach komunikacji miejskiej. Siedzę i rozważam sytuację. Nie odezwę się do nich bo to i tak nic nie da a jeszcze mnie przetyrają. Pójdę do kierowcy na przystanku. Wszak ostatnio jak jechałam do pracy dwóch meneli kopciło fajki i ktoś się poskarżył a kierowca ich doprowadził do porządku. Więc na Basenie Górniczym podchodzę do kierowcy i miłym, uprzejmym aczkolwiek stanowczym głosem mówię mu, że przy kole siedzą chłopaki i piją piwo. Po czym dodaję, że ja i tak wysiadam ale chciałam to przekazać. A kierowca? Przez cały czas patrzył na mnie niewzruszonym wzrokiem a jak wysiadłam zamknął drzwi i odjechał… Czy to wszystko jest warte jedynie podtarcia tyłka? :( Przykre…

Zabójcze mikro-fale

Przed chwilką zagrzałam sobie talerz mleka w mikrofalówce. Czekając aż upłynie wybrany czas rozmyślałam i przypomniała mi się jedna ciekawostka (zasłyszana w radiowej Trójce jakiś czas temu, dziś odszukana na Onecie). Cytuję:

Najlepszym narzędziem do dezynfekcji kuchennych gąbek i szmatek jest kuchenka mikrofalowa. Sprawdzili to badacze ze stanowego Uniwersytetu na Florydzie. Podczas eksperymentu naukowcy wrzucili brudną gąbkę do kuchenki mikrofalowej i włączyli ją na dwie minuty. Okazało się, że fale elektromagnetyczne zabiły lub zneutralizowały 99 procent bakterii, wirusów i pasożytów. Do stuprocentowej skuteczności potrzeba dziesięciu minut. Badacze podkreślają, że kuchenka mikrofalowa znacznie skuteczniej i taniej odkaża ścierki i gąbki niż powszechnie wykorzystywane do tego celu zmywarki.

Tylko jak to tak – na zmianę ścierki z jedzeniem?

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Luty 2007
P W Ś C P S N
« sty   mar »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728  

Kategorie

Archiwum