Archiwum z dnia: 30/12/2006

Kurczę pieczone

Dwie minuty dłużej w zupełnie nowym nieznanym miejscu i … call me Pocahontas… a jutro Sylwester.

Silly little girl!

Jabber

No i zmiękłam… Mam jabbera. Nawet nie wiem czy dobrze to określam. Powiem inaczej – mam konto na jabberze.

Adam męczył mnie i mój komputer w poszukiwaniu komunikatora, który obsługiwałby jabbera ale również i Gadu-Gadu. W Gaim’ie nie byliśmy w stanie importować listy kontaktów GG, Miranda zachowywała się przy tej czynności dość dziwnie i, z tego co pamiętam, nie wyświetlała opisów. Był jeszcze Konnekt. Zadziałał. Ale trochę mu brakowało do idealności. Dziś doszło do tego, że nie przerzucam GG na inny komunikator ale jabbera i tak muszę mieć. W efekcie mam na dysku Gajim’a i Psi. I nie wiem na co się zdecydować.

No i mam konto: shenn at jabber.org. Co ja z tym facetem mam… :]

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Grudzień 2006
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Kategorie

Archiwum