Macierzyństwo – cała prawda
Adam przesłał mi mailem taki link. Przeczytałam uważnie i wywiązała się między nami taka oto dyskusja mailowa:
Ja
Moim zdaniem po prostu Chylińska ma odwagę przyznać się, że w tym całym macierzyństwie ma takie myśli. Bo niemal każda nowo upieczona matka będzie wychwalać macierzyństwo pod niebiosa, roztkliwiać się, rozczulać, uśmiechać. Nigdy nie przyzna się, że czasem właśnie ma takie myśli. Ba, niektóre z matek na pewno dość często mają takie myśli. Ale właśnie żadna nie przyzna się, nie wypowie ich, bo społeczeństwo oczekuje innych relacji – relacji zachwyconej kobiety, która doznaje spełnienia. A Chylińska potrafi przyznać się do tego, że czuje zupełnie coś innego niż od niej wymagają.
Adam
To jak z userami Mac’ów ;-)
Ja
Mówisz?
Adam
Jak wydasz kilka tys. na Mac’a to nie wypada go krytykować ;-)
Ja
No, a jak ‘wydasz’ dziewięć miesięcy na dziecko to też nie wypada;-)
Night-rower
23:24 – strzałka od Chestera – zaraz tu będzie. Pakuję kurtkę (pewnie się nie przyda ale niech będzie), zarzucam plecak na plecy, ładuję rower do windy i zjeżdżam przed klatkę. Jeszcze tylko montujemy lampkę przednią na moją kierownicę i ruszamy. Jest gdzieś 23:40. Jak strasznie się jeździ na ‘góralu’ po trzech miesiącach jazdy na ‘holendrze’! Bardzo długo nie mogę się przyzwyczaić i marudzę. Na pierwszych światłach zdziwieni ludzie otwierają szyby i cośtam mówią. My się uśmiechamy radośnie;-) Jedziemy przez Dąbie. Ruch już niewielki. Za Dąbiem skręcamy na Załom. Jest ciepło, ciemno, cicho (nie licząc nielicznych samochodów;-) ). Continue reading
Czasem coś mi się udaje
Czasem coś mi się udaje
jak idę w słońcu przez park…
O czym marzą babunie
gdy siadają w fotelach bujanych?
By wnusi warkocze zaplatać
konfitur nasmażyć na zimę
a pod choinką bambosze
z dobrego serca, różowe
jak grzywa kucyka
co wciąż się tak mocno plącze
bo te poprzednie, te w kratę
wytarte, przetarte, schodzone
od spacerów od okna do okna
i pamięć przez nie wycieka…
A jakie było wnusiu pytanie?
666 w numerze telefonu
Pietrek (kuzyn)
aa rozumiem wiesz co jak cos to zaprazam do siebie do krk
Ja
już w Krk siedzisz?
Pietrek
nie ale mam nowe mieszkanie
Ja
ooo, why nowe?
Pietrek
bo tamte ciasne bylo
Pietrek
no i mam swoj pokoj wiec jak cos to moge Cie przenocowac bez problemow
Ja
:]
Pietrek
tylko wynajmujemy u mocherowego bereta :D
Ja
hihihi
Pietrek
dostalem pytania w stylu czy nie jest pan zydem i skad 666 w panskim numerze telefonu
Ja
serio?
Pietrek
powaznie i to w tle audycji radia maryja
Ja
rotfl
Pietrek
myslałem że zaczne sie smiac ale wytrzymałem….
Ja
podziwiam ;-)
Kto mi zaśpiewa… ?
(sł. A. Ziemianin, muz. K. Myszkowski)
Dom mój ostatnio
ledwo stał na nogach.
Stół nawet przechylał się,
kiedy jadłem obiad.
Podłoga grzbiet prężyła,
klepki aż trzeszczały.
Jakoś tak nie mogłem
złapać równowagi.
Przechylił się mrocznie
mój dom na chwilę,
i mieszkałem kątem
na równi pochyłej.
Dobrze, że wróciłaś.
Kwiaty w wazonie
znów oswojone
cicho piją wodę
Dobrze, że wróciłaś…
Ostatnie komentarze