I na co by tu wydać…
Sprawdziłam właśnie moje konto bankowe. Ostatnia wpłata z Holandii już jest! Swoją drogą – te pieniądze idą jakoś długo – wpłaty dokonali w czwartek a ja dopiero we wtorek mam ją na koncie? Hmm… Wracając do tematu pieniędzy. Na koncie leży sobie bezpiecznie 1.402,44 EUR. Tyle udało mi się nie wydać;-) Przy aktualnym kursie EUR->PLN (3,967 i ciągle rośnie!) daje mi to 5563,49 PLN! To ja jeszcze poczekam na to euro, może podskoczy wyżej czterech? :]
Ale co by tu z tą kasą zrobić? Na pewno około 3 tys. pójdzie na lustrzankę cyfrową (po głowie chodzi mi jak na razie Nikon D50 i Canon EOS 350D) a co z resztą? Jakieś sugestie?;-)
Ja bym z 500zł jeszcze przepuścił na jakimś fajnym wypadzie turystycznym, a resztę sobie zachował na później. Studia pracy nie dają, na pewno będziesz musiała porobić jakieś kursy albo chociaż zainwestować w książki czy coś w tym stylu. A wtedy zachomikowane 2000 na pewno się przydadzą :)
Mam Nikona D50 i zdecydowanie polecam, ale można je już chyba kupić poniżej 2000. Tylko zalezy gdzie, bo słyszałem, że w MediaMarkt jest droga jak cholera. Chociaz z zagospodarowaniem dodatkowego tysiąca na osprzęt zapewne nie bedzie problemu :-D
Proponował bym pomyśleć o laptoku bo może Ci się bardzo przydać ;-)
Pingback: shenn » Blog Archive » Nikon? Canon? A może… Sony?