Ugną się nieugiętemu
Zapisuję, bo po pierwsze było to zabawne zakończenie dzisiejszych średnio-miłych porannych perypetii, po drugie, żeby zapamiętać, że ostrzegali w razie gdyby tata zapomniał i robił kiedyś awanturę…
W bloku robią remont rur z wodą. Jakiś czas temu wymieniali piony a teraz wymieniają “poziom” czyli rury w piwnicy. Wczoraj przyszedł robotnik powiedzieć, że dziś będzie potrzebny klucz do piwnicy. I miałam to wczoraj z rodzicami załatwić ale zapomniałam. Dziś przychodzi a ja śpię;-) No ale powiedziałam, że zejdę za pare chwil i zadzwoniłam do rodziców. Oczywiście żadnego klucza w domu a rodzice poza miastem. Tata kazał to przekazać plus powiedzieć, że administracja nie zawiadomiła wcześniej, że będą potrzebne klucze do piwnic. (a poza tym nasza piwnica jest dosłownie po brzegi zapełniona duperelami…) Na co pan kierownik, że piwnica to nie mieszkanie i w regulaminie spółdzielni jest, że trzeba udostępnić. No i że mogą kłódkę rozwiercić i założyć potem nową lub wyszarpywać rurę bez otwierania ale wtedy w środku się nasyfi okropnie lub poczekać do przyszłego tygodnia ale to kolejny tydzień nie będzie wody… Znów rozmawiałam z tatą i zadecydował, że mają rurę wyszarpywać. Więc zeszłam do piwnicy i mówię do robotnika tak:
ja: Eee, gdzie jest kierownik?
robotnik1: A wyszedł na chwilę. A jaka decyzja?
ja: Tata zadecydował, żeby wyszarpywać rurę. Nie chce, żeby otwierać piwnicę.
robotnik2: Ale tam będzie strasznie nasyfione!
ja: Tak, wiem, ostrzegałam tatę, ale był nieugięty.
robotnik3: To mu się kolana ugną jak tam wejdzie ;-)
Emocje górą
Poczucie niesprawiedliwości, złość, ochota by uderzyć, łzy, obrażenie się. I znów. Potem powrót, przeprosiny, łzy i skrucha.
Emocje biorą górę. Ale emocje nie są złe. Tylko nie mogą rządzić naszymi czynami. Ale uczymy się na błędach i dlatego wolno je nam popełniać. Ważne, by zauważyć, co było “nie tak”. Ja też nie jestem bez winy i nienajlepiej się z tym czuję…
Dla małych dzieci [6-9 lat] najważniejszymi osobami w życiu są rodzice i inni opiekunowie. Rodzice są blisko, zawsze pod ręką, zapewniają bezpieczeństwo i służą za przykład tego, co wolno a czego nie wolno robić. Po tym okresie dzieci wchodzą w kontakt z innymi dorosłymi, również bardzo ważnymi. Często te relacje mają charakter silnych emocjonalnie więzi. Ci, inni ważni dorośli mogą stać się dla dziecka autorytetem i wzorem do naśladowania. Są to często: nauczyciel, czy instruktor w ruchu skautowym. Szczególnie Instruktor jest pilnie obserwowany a jego aprobata i uwaga jest najcenniejszą nagrodą. Taka pozycja to ogromna odpowiedzialność.
z pewnego Poradnika dla instruktorów harcerskich
Prośba o wyspy szczęśliwe
A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.
Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
—
Dlaczego człowiek zaczyna rozumieć jak bardzo mu na kimś zależy dopiero gdy go straci? Lub gdy wie, że przez długi czas nie będzie mógł przytulić, poczuć? Dlaczego nie rozumie tego na co dzień?
Dziwnym jest człowiek stworzeniem…
Zdążyć na spalenie
W piątek wróciłam ze zbiórki zmęczona, jak zawsze. I jak zawsze sporo po 19. (Jakoś od pewnego czasu nie udaje się skończyć zbiórki równo po dwóch godzinach razem ze sprzątaniem. A o półtoragodzinnych zbiórkach, o jakich mnie uczono na kursie zastępowych, nie mam nawet co myśleć…) Nie miałam nawet siły zrobić sobie czegoś do jedzenia. Standardowo;-) Siadłam tylko do komputera, żeby ochłonąć.
Aż tu nagle trochę po 20 dzwoni Adam i oznajmia, że za godzinę spłonie żyrafa! Szybka decyzja, szybki telefon do mamy z uzgodnieniem paru spraw, szybko bułeczki do torebki, buty na nogi i szybko na autobus. Potem dreptu dreptu na Staromłyńską. Uff, zdążyliśmy, jeszcze się nie zaczęło….
Spalenie żyrafy.
Biała, wysoka i samotna, stała, głowę opierając o latarnię. Wokoło marionetki o twarzach smutnych, niewzruszonych. “Władcy” marionetek pokraczni na szczudłach, patrzący na wszystkich z góry. Dziwaczna procesja. I płomienista grzywa żyrafy. Taniec marionetek, gwizdy. I płacz dziecka obok nas;-) Żyrafa spłonęła. Strażacy dzielnie dokończyli dzieła;-)
Po co to wszystko?
Z piątku na sobotę w Szczecinie odbyła się Noc Muzealna. Muzeum Narodowe na Staromłyńskiej i na Wałach Chrobrego były otwarte od 20.00 do 2.00 dla zwiedzających. Za darmo. Na Staromłyńskiej wystawa obrazów Salvadora Dali. “Płonącej żyrafy” co prawda nie było, ale była inna “Żyrafa”:

Obrazy, szkice, rysunki świetne. Wymagające zastanowienia, przyjrzenia się szczegółom. Polecam:-)
A na Wałach wystawa z jakiś wykopalisk. Ciekawa ale byłam zbyt zmęczona. Jednak myślę, że takie akcje powinny się odbywać zdecydowanie częściej!!!
Poczytaj mi druhno/druhu
Każdy chyba słyszał o akcji “Cała Polska czyta dzieciom”. Z okazji nadchodzącego V Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania Dzieciom pod hasłem “Czytanie rozwija wyobraźnię” (4-10 czerwca) postanowiłam poruszyć ten ważny temat. Ale nie tylko z tej okazji. Drodzy drużynowi – zbliża się obóz!
Ostatnie komentarze