Złota myśl na dzisiaj:
W życiu zwycięża tylko głupi; mądry widzi przed sobą zbyt wiele trudności i traci pewność siebie zanim zacznie działać.
Erich Maria Remarque
Pierwsza wiosenna
Pierwsza wiosenna wyprawa rowerowa po dłuuugiej przerwie i operacji, na wyczyszczonym na błysk rowerku (aah, cudnie czysta kaseta:] sama nie mogę wyjść z podziwu dla siebie;-) ).
Dist – 6.70
V śr – 8.80
Time – 0:45:43
Vmax – 29
Wiem wiem, wyniki są wręcz śmieszne. Ale niestety to i tak było dla mnie stanowczo za dużo:(
Moje życie?
Ojciec dziś wściekał się, że wydałam tyle pieniędzy na kwiaty i pióra. Uważał, że to bezsensowne. Nie chciałam się z nim kłócić aż nie będę w stanie pokazać mu po co mi to wszystko było. I gdy już ułożyłam bukiet i pokazałam go, powiedziałam, że to miała być niespodzianka (ale nie udało się) no i jeszcze oprócz tego, że kiedyś sprezentował mi książkę o układaniu kompozycji kwiatowych to być może będę kiedyś w kwiaciarni pracować więc warto poćwiczyć. Ojciec prychnął pogardliwie i zapytał czy to ma być moje zajęcie docelowe? Gdy powiedziałam, że być może tak, odparł, że z czegoś trzeba jednak żyć…
A z tego nie można? Nie mogę robić w życiu tego, co chcę? Jestem zmuszona wypełniać jego plany?
Czasem odechciewa mi się nawet marzyć… :( Tak łatwo jest podciąć skrzydła…
Mój pierwszy raz:]
Nie wiem od kiedy, ale od bardzo dawna, fascynowały mnie kwiaciarnie. Jakiś czas temu ta fascynacja stworzyła marzenie i być może nawet i ciche i nieśmiałe plany… Rozglądam się troszkę za jakimś kursem florystycznym. Ale to kiedyś. Na razie postanowiłam popróbować sama swoich sił. Wydałam wczoraj muchos dolares na składniki a dziś po raz pierwszy w życiu stworzyłam kompozycję kwiatową! Oto i ona:

Jak się podoba? :]
—
Dla zainteresowanych lista składników:
4 tulipany żółte
4 tulipany różowe (żałuję, że wszystkie nie były różowe, albo większość)
10 narcyzów (były jeszcze wczoraj nierozwinięte. bydlaki się rozwinęły w nocy)
1 pęczek bazi dużych
2 pęczki bazi małych
gąbka oasis
pomarańczowe pierze
Koszt: 8 x 1,50 + 10 x 0,50 + 1,50 + 2 x 1,00 + 7,00 + 4,00 = 31,50
Reszta z domowego schowka:
koszyk (po jakimś bukiecie z kwiaciarni)
folia do wyłożenia koszyka
spinacze do spięcia folii
kawałek drucika
siateczka czerwona
Nieść swój krzyż
Jak noc nad ranem, tak życie staje się coraz jaśniejsze w miarę, jak przeżywamy a przyczyna każdej rzeczy wreszcie się wyjaśnia.
Był człowiekiem biednym i prostym. Wieczorem po dniu ciężkiej pracy, wracał do domu zmęczony i w złym humorze. Patrzył z zazdrością na ludzi, jadących samochodami i na siedzących przy stolikach w kawiarniach.
- Ci to mają dobrze – zrzędził, stojąc w tramwaju w okropnym tłoku. – Nie wiedzą, co to znaczy zamartwiać się… Mają tylko róże i kwiaty. Gdyby musieli nieść mój krzyż!
Bóg z wielką cierpliwością wysłuchiwał narzekań mężczyzny. Pewnego dnia czekał na niego u drzwi domu.
- Ach to Ty, Boże – powiedział człowiek, gdy Go zobaczył.- Nie staraj się mnie udobruchać. Wiesz dobrze, jak ciężki krzyż złożyłeś na moje ramiona.
Człowiek był jeszcze bardziej zagniewany niż zazwyczaj. A Bóg uśmiechnął się do niego dobrotliwie.
- Chodź ze Mną. Umożliwię ci dokonanie innego wyboru – powiedział.
Ostatnie komentarze