Jacyś tacy lepsi

Na dniach z moimi harcerzami starszymi realizowaliśmy zadanie na Arsenał – odwiedziliśmy seniorów z domu opieki. Na wizytę pojechały cztery dziewczyny. U seniorów miały spędzić 5-10 minut i uzyskać informacje o tym, jak się żyje i jakie mają potrzeby, które moglibyśmy jakoś zrealizować.

Wyszły po godzinie. Rozpromienione, szczęśliwe, rozszczebiotane. Buzie im się nie zamykały, tyle emocji do opowiedzenia. Ktoś zyskał dziadka, ktoś dostał prezent, ktoś radę na życie. W ich wypowiedziach słychać było podziw dla tych ludzi, dla tego, co przeżyli.

A w mojej głowie refleksja.

Te dzieci mają też w większości swoich dziadków. Od tych dziewczyn, i od innych, często słyszałam narzekania na nich. A bo się wtrącają, bo narzekają, bo każą do kościoła chodzić, bo krytykują. A w domu opieki ci seniorzy jacyś tacy lepsi. Nie wtrącają się a dają porady. Narzekają ale na zdrowie i tak jakoś inaczej, tak, że chce się im współczuć. Nie krytykują, bo nie znają osoby, z którą rozmawiają. Za to opowiadają dużo i ciekawie o swoim życiu i o świecie. Zachwycają. I cieszą się z wizyty młodego człowieka. A młode człowieki jeszcze nie wyszły za próg a już dopytywały o możliwość kolejnych odwiedzin i po tygodniu wciąż suszą mi o to głowę.

A przecież mają swoich dziadków… Gdzie problem? W czym różnica? Dlaczego wszyscy na tym tracą?

I jak to zmienić?

trzecia płeć

tak mnie naszła ostatnio myśl – jak to jest z toaletami dla niepełnosprawnych. bo są toalety dla pań i toalety dla panów. i toalety dla niepełnosprawnych. nie dla niepełnosprawnych pań i niepełnosprawnych panów. dla niepełnosprawnych. obojnaków. trzeciej płci. ludzik na wózku nie jest ani panią ani panem. a może to kogoś brzydzi. może kogoś to uwiera. jesteś niepełnosprawny, ciesz się, że masz dostosowany kibel.

czasem w pracy trafiam na sprzątanie. idę wtedy ukradkiem do trzeciej. i szybko szybko, bo jest mi wstyd. ja mogę inaczej a oni nie…

Dziwnie mi

(musze obrazkiem, bo mi sie wordpress rozjechal i nie moge pl literek, bo wyskakuje error)

Capture

ja to nic

jestem po prostu zajebista. nie umiem w ludzi, nie umiem w terminy, nie umiem w odpowiedzialnosc. prosze przechodzic i nie wchodzic w relacje, tu nie ma nic ciekawego.