#shennwkrainiedeweloperów

Ostatnimi czasy wysłaliśmy kilka zapytań o ofertę mieszkaniową, żeby się zorientować w obecnej sytuacji w naszym mieście. Na niektóre odpowiedzi czekałam dwa dni, czasem musiałam się przypomnieć, a w dwóch przypadkach A. musiał zadzwonić („jakoś nam to umknęło, nie zauważyłem tego maila” – były trzy, w ciągu tygodnia…).

Swoją drogą dziwi mnie brak u wielu deweloperów informacji jaka jest cena za metr (bądź cena za całość) – wstydzą się? Nie widzę innego wytłumaczenia.

Trafiłam również raz na pośrednika nieruchomości. Umówiłyśmy się na spotkanie, człowiek się nakręcił. A w dniu spotkania pani pośrednik podesłała umowę pośrednictwa. A w umowie 3% ceny nieruchomości NETTO prowizji dla pośrednika i kilka ciekawych ustępów. Gdybym nie miała do kogo podesłać tej umowy do sprawdzenia to pewnie wpakowalibyśmy się na minę (i pewnie na takich nakręconych, niezorientowanych klientów liczą). A procent zdradziecki, bo i tak zapewne mają drugie tyle od właściciela. Na razie nie powiem, co dalej, ale wkurzyłam się. Bo gdzie tu logika? Chcą sprzedać, czy nie?

A odpowiedzi bywały interesujące:

1.
Chciałabym poinformować, że mimo braku możliwości skorzystania z programu MdM (dop.: antresola nie wchodzi w metraż brany pod uwagę, więc cena skacze nagle do 7k/m2), ceny mieszkań z antresolą są bardzo korzystne na tle średnich cen lokali na osiedlu (…)

Tak, owszem, nie przeczę, tylko nie każdy ma te 10% wkładu własnego, żeby zrezygnować z MdM dla mieszkania średniej atrakcyjności jednak (choć na ciekawym osiedlu).

2.
Planowany termin zakończenia inwestycji to okres wiosenno – letni br.
Mamy nadzieję, że uda nam się przekazywać lokale w okresie letnim.

Jak mieć nadzieję to chyba na okres wiosenny? Chyba, że już planują poślizg ;)

3.
I najlepszy kwiatek:

ja (w odpowiedzi na korespondencję): Niestety ceny są dla nas zbyt wysokie (w programie MDM nie mogą przekraczać 4500zł/m2).
deweloper (przemilczę łaskawie który): Jeśli chodzi o program MDM cena m2 jest wyższa niż przewiduje to MDM. Jednak istnieje możliwość stworzenia dwóch umów: jedna będzie uwzględniała cenę programu MDM a druga wyrówna różnicę wynikającą z tego programu a naszej ceny katalogowej.

Nie wiem na ile jest to legalne. Poza tym jeśli byłoby mnie stać na takie dwie umowy (druga wszak nie byłaby kredytowana, a cena za metr u tego dewelopera wahała się między 4700 a 5700 zł) to po grzyba mi MDM?

I tak to. Wesoło.

PS-żeby nie było, że jest tak źle – zdarzyli się również bardzo kompetentni, rzeczowi a nawet sympatyczni rozmówcy (rozmailcy?;) ), którym aż szkoda było odmówić ;)

Stary pomysł taki nowy

Radio powiedziało, że Wrocław taki nowoczesny i w stronę mieszkańców i tamtejsze MPK umożliwiło pasażerom autobusów sprawdzenie, gdzie znajduje się autobus.

Cieszy mnie to, zdecydowanie. Gdyby jeszcze w Szczecinie… Ale świat jest na dobrej drodze!

I tylko zastanawia mnie jedno – DLACZEGO DOPIERO TERAZ??? Lata temu już, naprawdę lata, miałam taki pomysł. Wtedy jeszcze opierał się na bardzo prostych założeniach – sieci czujników na przystankach, które (być może radiowo) odbierałyby impuls z autobusu, który podjechał na tenże przystanek i przesyłały to info do przystanków danej linii, na których, na tabliczkach z trasą autobusu, zaświecałaby się odpowiednia dioda (przy odpowiednim przystanku). A po opuszczeniu przystanku przez autobus zapalałaby się dioda pomiędzy przystankami.
Nie wiem, czy kiedykolwiek opisałam ten pomysł publicznie, ale A. może poświadczyć, że jest już stary. W międzyczasie ewoluował w stronę lokalizacji autobusu na podstawie GPSu.

No i w końcu Wrocław się za to zabrał. Pomysł z mapą jest rewelacyjny, ale ma pewne minusy – nie każdy ma smartfona, nie każdy mający smartfona ma internety i umie z nich korzystać. Gdyby do tej idei dodać jeszcze jakąś informację na przystankach, byłoby extra. Może nie tabliczki z diodami (to byłoby dobre lata temu) ale ekrany dotykowe? Albo wyświetlacze zamiast tabliczek?

Szczecin co prawda też coś w tym kierunku robi – są tablice informacyjne. Do tej pory pokazywały informacje z rozkładu, podobno mają być własnie dostosowane do pokazywania faktycznego czasu przyjazdu autobusu. Jak to wyjdzie w praktyce, nie wiem. Mam nadzieję, że dobrze. Jednak tej idei również sporo do ideału brakuje.

Osobiście najchętniej połączyłabym pomysł wrocławski ze szczecińskim i dodała jeszcze informacje o korkach, ostrzeżenia o możliwych opóźnieniach itp. Ale to chyba pieśń (dalekiej) przyszłości…

Niechcemiś

Ostatnie postanowienie wzięło w łeb bardzo szybko. Dlaczego? Nie wiem. Mam ochotę pisać, ale tak bardzo nie mam siły. W pracy należy pracować, w domu po obiedzie nic się już nie chce. Nie wiem, może to zima, może to kolejny słaby rok. Meh…

4. na kiedyś

Czasem życie mnie wkurza. Jego skomplikowanie, kłody pod nogi, trudne decyzje, wstrząsające przeżycia. Jestem stworzeniem emocjonalnym. Biorę wszystko do siebie. Krytykę, faile, trudności, opacznie zrozumiane słowa i czyny. Jestem osobnikiem rozpamiętującym. Niektóre rzeczy przeżywam jeszcze przez dekadę. Ba, niektórych wydarzeń nie przestaję przeżywać nawet po latach. Jestem człowiekiem komplikującym sobie życie. Może za wiele myślę i analizuję? Wspominam, przetwarzam, powtarzam, przerabiam. ZAPAMIĘTUJĘ.

Czasem mnie to wkurza. Dlaczego nie mogłabym być emocjonalną amebą? Pantofelkiem o prostych reakcjach. Kochać/nienawidzić. Zrobić-zapomnieć. Zero/jeden, prawda/fałsz. Akcja-reakcja. O ileż prostsze byłoby życie!

Niestety… Pozostaje mi tylko gromadzić ten cały materiał w zakamarkach pamięci, by móc kiedyś opowiadać wnuczkom, słuchającym z wypiekami na twarzy nastolatkom, jak to babcia szalała* za młodu (khekhe)

- – -
* dodając trochę koloru dla smaku, bo kto sprawdzi? ;)

3.

Gwiazda Poranna
Jutrzenka
Venus
powierniczka tajemnicy
spowiedniczka zbrodni

wśród różowego poranka chłodu
jaśniejąca z zawstydzenia
blednąca z niespełnienia
turkotem kół
żegnana, kołysana
szumem wiatru usypiana

może zrozumie
gasnąc

Witaj przybyszu

shenn

Nie ważne skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Trafiłeś tu do mnie, więc zostań chwilę, ogrzej się, odpocznij. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostawisz odrobinę siebie.
.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife...
.
But I'm still standing better than I ever did, looking like a true survivor, feeling like a little kid...

.
Czuję się, jakbym miała 10 lat mniej, jakby czas zbyt szybko biegł i gubił mnie gdzieś po drodze. Mam swoje pasje, które utrzymują mnie jakoś na powierzchni, choć nie zawsze mam na nie czas. Zjada mi go często moje małe uzależnienie od sieci. Chwilowo znajduję się na kolejnym rozdrożu i kalkuluję, co mi więcej da, choć pewnie i tak życie zrewiduje wszystkie plany. Podobno ludzie mnie lubią. Zupełnie nie wiem za co.
.
shenn
.

Kalendarz

Marzec 2015
P W Ś C P S N
« lut    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Kategorie

Archiwum